niedziela, 17 marca 2013

Anna Jantar ks. Andrzej Witko

Książkę czytałam dwa razy, kilka miesięcy temu i teraz, przy okazji pisania artykułu o Słonecznej Gwieździe. Piosenki Anny Jantar uwielbiam. I nie tylko te wesołe, banalne, chyba nawet bardziej te spokojne, liryczne. Kiedy po raz pierwszy czytałam ten wywiad księdza Witko z Anną Jantar, stworzony na potrzeby książki, jest to bowiem dość nietypowa biografia, płakałam niejednokrotnie. Tak strasznie było mi żal, że jej życie się skończyło.
Była piękną, cudowną osobą, znaną, popularną, choć nienawidziła określenia "gwiazda" i do końca pozostała skromna.
Tytuł ozdabia niebywale szereg zdjęć prywatnych piosenkarki oraz bardzo szczere i wzruszające słowa rodziny, które witają nas na pierwszych stronach książki. Mama Anny Jantar, Halina Szmeterling w dalszym ciągu tęskni za nią, nic nie wymazuje tej tęsknoty, mijające lata nie zacierają tego uczucia. Brat Roman choć myślał, że znał siostrę doskonale, odkrywa w jej piosenkach ciągle coś nowego, ukryte pasje i namiętności. Mąż, Jarosław Kukulski pokochał ją od razu, była jego zdaniem piękna, dziewczęca, a jednocześnie dojrzała. Jeżeli chodzi o córkę, Natalię Kukulską, posłużę się cytatem:
"Twoich śladów szukam wciąż - od tych słów zaczynam piosenkę, którą napisałam, by uczcić pamięć mojej mamy na specjalnym albumie Po tamtej stronie. Każda pamiątka, rozmowa o niej, nowo odkryta piosenka lub zdjęcie składają się na jej obraz, są namiastka jej samej. To wszystko, co mogę mieć."

Ta książka przepełniona jest emocjami, uczuciami, dzięki niej możemy przybliżyć sobie obraz tej znanej, utalentowanej, wykształconej muzycznie i niezwykle profesjonalnej piosenkarki, kobiety pięknej, skromnej i uroczej, uśmiechniętej, delikatnej i subtelnej, a jednocześnie skorej do żartów, wesołej, kochającej bardzo córeczkę i tutaj także użyję cytatu z tej pozycji:

"Pamiętam dokładnie: Godz. 21.30. Urodziła nam się córeczka. Jest cudna. Jestem najszczęśliwsza na świecie.  Urodziłam córkę - małego człowieczka. Będzie miała swoje potrzeby, swoje pomysły na życie, a ja będę chciała ją chronić od wszystkich zasadzek, jakie przyniesie jej życie. Już teraz się o nią boję i zarazem cieszę, bo będę zawsze przy niej"

I oczywiście jest, nie ciałem, ale duchem na pewno, bo taka osoba jak Anna Jantar nie mogła zwyczajnie odejść, tak po prostu...

Książka dostępna jest w Bibliotece Publicznej w miasteczku, w którym mieszkam, polecam ją całym sercem.

11 komentarzy:

  1. Książka musi być fantastyczna!
    Na pewno po nią sięgnę! :)

    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać,że wzruszająca książka i przepełniona uczuciami. Z chęcią przeczytam. Dopisuję do listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zawiedziesz się, naprawdę :)

      Usuń
  3. Bardzo miła opinia - czytałem z przyjemnością.
    Mały drobiazg - Anna Jantar zginęła w 1980 r.
    Pozdrawiam. :)
    Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemku, faktycznie, wszędzie jest, że zmarła w 1980 r. , ale ja byłam przekonana czytając ową książkę, że było to w 1982 roku, wiesz, miałam ją z biblioteki, ale zerknę jeszcze raz, jeżeli będzie dostępna, bo sama już nie wiem...

      Usuń
    2. W każdym bądź razie cieszę się, że zwróciłeś uwagę na to, ponieważ wcale nie jest to takim małym drobiazgiem, dziękuję Ci bardzo, musiałam jeszcze zadzwonić do mamy, bo całkiem już się w tym wszystkim pogubiłam, wiesz, od małego miałam powtarzane, że mam imię po Annie Jantar...
      W każdym bądź razie usunęłam tę część opisu, pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa i uważne czytanie!

      Usuń
  4. Właściwie najważniejsze są emocje, jakie wywołała ta książka... A imię Anna jest bardzo piękne. ;)

    Również pozdrawiam!

    Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że emocje są najważniejsze, zgadzam się z tym w każdym calu...

      Usuń
  5. bardzo zazdroszczę Ci że mogłaś przeczytać tę książkę. Poluję na nią już jakiś czas. mam ogromny sentyment do Anny Jantar, jako mała dziewczynka słuchałam z Siostrą jej piosenek... Na pewno jak będe miała okazję - przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek, miałam ją z biblioteki, sama chciałabym ją mieć w swojej biblioteczce, jest piękna, pełna emocji i ciepła, jakie miała w sobie Anna Jantar :)

      Usuń