poniedziałek, 4 marca 2013

SZKOLNE PORZĄDKI Według przypowieści " O robotnikach w winnicy" Joanna Wilkońska

Ta książka to strzał w dziesiątkę! Moja Groszek przeczytała ją o powiedziała, że teraz nareszcie rozumie, o co chodzi w tej przypowieści o robotnikach, że to bardzo podobna historia, że powinno być takich tytułów więcej! Ile razy łapałam się na tym, że nie mogę czegoś związanego z religią mojej córce wytłumaczyć, takie książki są potrzebne i to naprawdę świetny pomysł!
Wszystko dzieje się w szkole, pani dyrektor ogłasza sprzątanie wokół szkolnego budynku.Teren wymaga uprzątnięcia, z uwagi na niedawny remont, wokół szkoły bowiem panuje po prostu okropny bałagan. Uczniowie sami postanowili pomóc w porządkach. Wszystkim zarządzała pani dyrektor, rozdzieliła dziewczynki na trzy grupy, uczniowie dostali miotły, łopaty, grabie, wiadra i worki na śmieci. Chłopcy z panem WF-istą pozbierali deski. Dalszego ciągu nie opowiem, o nie! Warto bowiem poznać książeczkę, zagłębić się w jej treści i samemu wyciągnąć wnioski, chciałam jedynie zwrócić na nią Waszą uwagę. Rysunki dodatkowo przyciągają wzrok dziecka, a opowieść napisana jest z sensem i mądrze, na końcu jest również przedstawiona "Przypowieść o robotnikach w winnicy". Myślę, ze taka forma nauki, wyjaśnienia zawiłych treści jest idealna! Ostatnie strony to kolorowanki, te ilustracje, które odzwierciedlają nam przypowieść właśnie. Polecam i dziękuję Wydawnictwu Wam za szansę poznania tej książeczki.

KŁAMSTEWKA O OWADACH Agnieszka Maria Stefańska

 

Okładka wygląda niebywale zachęcająco, tak kolorowo, wiosennie, a teraz bardzo chciałabym, by słoneczko zaświeciło, by zrzucić wreszcie te grube kurtki zimowe, by poczuć wiosnę! Mamy tu wierszyki o poszczególnych owadach, jak też wyjaśnienia, ciekawostki dotyczące na przykład bąków. Jest opisany ich wygląd, w bardzo interesujący sposób. Ilustracje są śliczne, barwne, wesołe! Jest wierszyk o dżdżownicy, która naturalnie kocha deszcz, ale której nie lubi cebula! Dowiadujemy się z tej książeczki, że dżdżownica jest jedna z najlepszych przyjaciółek ziemi, ponieważ ją spulchnia, użyźnia. Poznajemy komara, co marzy o plaży, opaleniu brzuszka! Jest historyjka o robaczkach świętojańskich, które za pomocą światła wyznają sobie miłość! I o ślimaku możemy przeczytać, co chciałby mieć piękny, barwny kubraczek! Jest także świerszczyk, co koncertuje, zaprasza wszystkich na muzykowanie! I uparta mucha, a o niej posłuchaj:

"Rozsiadła się mucha na stole
i czeka na ucztę w rosole. 
Pożywić się nieco by rada,
spróbować, czy smak odpowiada."

Książeczka bardzo przypadła do gustu moich Miśkom, dlatego polecam ją wszystkim dzieciom!
Dziękuję za poznanie tego tytułu Wydawnictwu WAM.

PIERWSZY DZIEŃ PO ŚMIERCI João César das Neves

Dosyć mocno obawiałam się tej książki, ale ponieważ lubię mierzyć się ze swoimi lękami, postanowiłam spróbować. Był taki czas, kiedy o śmierci myślałam dużo, szczególnie po tym, jak sama otarłam się o nią, byłam w śpiączce i nie wiadomo było jak to wszystko się skończy. Na szczęście jestem tu nadal. Mi się udało!  Wracając jednak do tematu, chciałam Wam opowiedzieć o tytule niezwykłym, poruszającym tematykę trudną, ale nie znaczy to, że niepotrzebną. Musimy zastanawiać się nad swoim życiem, nad tym, czy jesteśmy dobrymi ludźmi, czy postępujemy w zgodzie z własnym sumieniem, z zasadami, czy możemy spokojnie spać, jesteśmy z siebie dumni? Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie ten dzień, dzień rozstania. Mój kolega ze szkoły podstawowej odszedł w wieku 17 lat, ale za to sąsiadka dożyła lat 103.
Książka opowiada o drodze jaką przebywa człowiek, który umarł dziś rano. Nie jest to temat wesoły i nawet teraz, gdy mam o tym napisać, opowiadać ciężko mi na sercu się robi. Tutaj poznajemy losy ludzi, którzy nie potrafią pogodzić się ze swoim odejściem, ludzi grzesznych. Możemy zadumać się, skłonić do refleksji, nad naszym losem, życiem, śmiercią, nad tym, czego w życiu dokonaliśmy, z czego jesteśmy dumni, czy byliśmy szczęśliwi? W dzisiejszym świecie, w naszej pogoni wiecznej warto przystanąć, przemyśleć, wiem, wiem, czasami sama nie pamiętam, jaki jest dzień tygodnia, tak jestem zabiegana i zalatana, rąk mi brakuje do ogarnięcia domu, do zajęcia się dziećmi, a i innymi sprawami niecierpiącymi zwłoki, jestem nerwowa, przemęczona. Wiem jednak także, że jestem szczęśliwa, bo robię to, co lubię, bo wstaję z łóżka z uśmiechem na twarzy, ciesząc się na kolejny dzień, który mnie czeka, na to, co on przyniesie. Jeśli to będzie smutny dzień, muszę się z tym pogodzić, poszukać rozwiązania problemu, nie załamywać ręce i biadolić, czekać na "gwiazdkę z nieba". Nikt za nas nie zrobi tego, co należy do naszych obowiązków niestety. Starajmy się szukać i odnajdywać pozytywy w naszym życiu, będzie nam wtedy dużo łatwiej.
Nie ze wszystkim, co przeczytałam w tej książce się zgadzam, ale to temat rzeka i nie będę się w to zagłębiać, jeżeli macie ochotę, zapraszam do lektury i własnego osądu. Pamiętajmy, że śmierć nie oznacza końca, a nowy początek.

"Nie zapominaj, że ten pierwszy dzień spędzony na stacji odpowiada ostatniemu tchnieniu na ziemi."

"Rzeczywiście, z punktu widzenia tych, którzy widzą naszą śmierć, to my umieramy. Ale z punktu widzenia zmarłego można powiedzieć, że to świat i wszyscy inni umarli."

"Dzieci są darem Boga dla rodziców, a nie ich własnością. Są przekazane rodzicom nie po to, aby je kształtowali wedle własnego uznania, ale po to, aby ich strzegli(...)"

Cytaty pochodzą z książki, za którą dziękuję  Wydawnictwu WAM.

niedziela, 3 marca 2013

NA IMIENINY I URODZINY ŻYCZENIA DLA CAŁEJ RODZINY

Chciałabym jeszcze przedstawić Wam dzisiaj książeczkę dla dzieci z wierszykami. Możemy tu przeczytać życzenia dla mamy, są przytulanki, piękne ilustracje, kwiaty i z serca płynące szczere rymowanki! Rymy są prościutkie, typowo dziecinne, ale za to naprawdę wzruszające i wesołe, ciekawe! Druga wyróżniana osoba to tata, nie zapominamy o nim, o nie! Tata na rysunkach jest uśmiechnięty, lepi ze swoimi pociechami bałwana, nosi je na rękach! Kolejny człowiek, któremu poświęcone są wierszyki to babcia, na pewno możemy skorzystać z tych życzeń przy okazji Dnia Babci, czy tak po prostu w podziękowaniu za wszelką pomoc każdego dnia, pamiętajmy o naszych bliskich, bo czas szybko mija i może ich niestety zabraknąć! Dziadek także jest tutaj doceniony i zauważony, opowiada wnukom bajki i prawdziwe historie ze swojego życia, potrafi bawić się i ma czas dla maluchów! Życzenia można też złożyć siostrze i bratu, młodszemu i starszemu rodzeństwu, jak również cioci i wujkowi, i o nich nikt nie zapomina! Na koniec jeden z wierszyków, byście mogli zobaczyć, jakie są urocze i jak miło byłoby, gdyby nasze dzieci mogły nam je wyrecytować!

"Kocham mamę zawsze i wszędzie,
Tak było, i jest,  i będzie.
Przyjmij te czerwone róże,
życzenia kosmicznie duże,
i jeszcze dodam w podzięce,
moje kochające serce. "
Za książeczkę dziękuję bardzo Wydawnictwu WAM.

Kolorynki - Gry i Zabawy jak też NASZ dzisiejszy spacer, poczuliśmy zbliżającą się wiosnę!!!





Najpierw chciałam napisać o kolorowankach, bo takowe mój synek uwielbia, od jakiegoś już czasu rysuje, koloruje, bierze w rączkę kredkę i zamalowuje powierzchnie na przykład w tych "Kolorynkach". Mamy tu wszystko razem, są i krótkie opowieści, i rysunki, i kolorowanki, i jakby tego było mało naklejki, które wszystkie dzieci kochają! Mój Miś starał się bardzo równiutko przykleić wszystkie elementy, co jest nie lada sztuką dla małych rączek, ale myślę, że poradził sobie całkiem dobrze z tym zadaniem! Mamy tu proste rymowanki o chłopczyku i dziewczynce, tworzą razem zamek z piasku nad morzem, chłopiec marzy o tym, by być koszykarzem, budują też z klocków dom, cieszą się, że maja siebie nawzajem, ponieważ są rodzeństwem. Są też krótkie rymy, które należy uzupełnić jednym wyrazem, takim, by właśnie powstał króciutki wierszyk! Tym akurat zajęła się u nas Groszek, Miś okazał się za mały na tę formę zabawy i nauki w jednym! Polecam tego typu kolorowanki, które kryją moc niespodzianek w środku! Ze swojej strony dziękuję   
A teraz o tym, jak dzisiaj po południu poczuliśmy wiosnę. Było co prawda dosyć zimno, ale słoneczko dogrzewało nas swoimi promieniami. Bardzo chcieliśmy się już ruszyć na dłuższy spacer, więc wyciągnęliśmy dzieciom rowerki, Groszek na rolkach się wybrała i wesoło spędziliśmy czas na świeżym powietrzu! Od razu lepiej! Polecam!

Encyklopedia zwierząt - Dinozaury

Mój 5,5-letni synek uwielbia dinozaury, dlatego postanowiłam zapoznać się wraz z nim z tym tytułem. Mamy tu bardzo ciekawie opisane te prehistoryczne gady, a rysunki są kolorowe, jak żywe! Dinozaury wyglądają na nich, jakby miały wyskoczyć z encyklopedii i biegać za moim synkiem! Sam zresztą to zauważył, mówiąc: "Jak prawdziwe! Super!" i prosił, bym czytała poszczególne nazwy.
Możemy dzięki tej książce dowiedzieć się mnóstwa interesujących rzeczy, mamy tu DINOFAKTY takie, jak wymowa i znaczenie nazw wszystkich tych gadów, kiedy i kto nazwę nadał, wymyślił, czy były mięsożerne czy jadły rośliny?
Poznajemy allozaura, ankylozaura, brachiozaura, kompsognata, diplodoka, gigantozaura, iguanodona, spinozaura, triceratopsa, troodona, tyranozaura, utahraptora i welociraptora.
Na końcu znajduje się słowniczek z takimi wyrazami jak: cycad, geolog czy wykopalisko.
Polecam tę niezwykle interesującą pozycję, to doskonałe źródło informacji, dzięki niej nauka nie musi być nudna i trudna, wszystko omówione jest tu szczegółowo, napisane bardzo przystępnym językiem, ciekawie!


Możemy również poznać inne tytuły z tej serii: Ssaki, Gady, Ptaki, Wieloryby i delfiny, Rekiny, Płazy, Stworzenia morskie, Dzikie zwierzęta i Owady i pająki. Polecam, a za książkę o dinozaurach dziękuję

sobota, 2 marca 2013

Pierwszy ilustrowany słownik matematyki dla dzieci


"Matematyka to nauka zajmująca się liczbami, figurami geometrycznymi i innymi elementami."

Cytat naturalnie pochodzi z książki, jest to pierwsze zdanie, skierowane do sześciolatków, jak też do nas, ich rodziców.

Książka wyjaśnia nam krok po kroku wszystko to, co ważne jest w matematyce. Dowiadujemy się z niej co oznacza pojęcie "trochę", "ileś", "nic", "dużo", "wiele" i "kilka", odpowiada na pytanie: po co są liczby?
Mamy tu piękne, barwne ilustracje, przystępny język. Uczymy się liczyć za pomocą rysunków różnokolorowych guziczków, kostek do gry w domino, żyjątek morskich. Mamy też jabłka, motylki, owoce wszelkiego rodzaju, ptaki, kwiatki. Są osie liczbowe, liczenie dwójkami, trójkami, itd.
Poznajemy liczby parzyste i nieparzyste, ułamki przedstawione za pomocą pizzy, jest dodawanie i odejmowanie, są proste zadania. I tabliczka mnożenia, figury geometryczne, dni tygodnia, nazwy poszczególnych miesięcy.
 Moim zdaniem to naprawdę rewelacyjny pomysł! Książka nie pozwoli dziecku się nudzić, ponieważ rysunki są piękne, barwne, wesołe. Wszystko jest napisane zrozumiałym, łatwym językiem, w przystępny sposób. Taki słownik w ogóle nie przypomina szarego, nudnego, trudnego słownika z czasów mojego dzieciństwa!
Na pewno ułatwi dziecku sześcioletniemu start w szkole i nasz szkrab sam będzie chętnie po niego sięgał! Mój 5,5-latek jest nim zachwycony!
Za słownik dziękuję bardzo, bardzo Wydawnictwu Papilon, wchodzącemu w skład Grupy Wydawniczej Publicat.