poniedziałek, 7 listopada 2016

Piórem czy mieczem. Opowieść o Henryku Sienkiewiczu Anna Czerwińska-Rydel



"Żeby została pamięć, bo tak łatwo zapomnieć." [1]

Czy dzieci wiedzą, kim był Henryk Sienkiewicz? Czy to prawda, że "był filmowcem"? Czy "wymyślił W pustyni i w puszczy"? Co na jego temat wie najmłodsze pokolenie? Kim jest występująca w tej historii Basia i co łączy ją z panią Wołodyjowską? Jakim uczniem był Henryk Sienkiewicz? Co oznacza tytuł Quo vadis?

Akcja tej publikacji rozpoczyna się w Muzeum Literackim Henryka Sienkiewicza. To tutaj uczennica Basia poznaje twórcę muzeum-Ignacego Mosia, który opowiada jej o tym, jak zaczęła się jego przygoda z twórczością Sienkiewicza. Jak zdobył pierwszy przedmiot z kolekcji pamiątek dotyczących pisarza? Jaki tytuł miała pierwsza powieść napisana przez noblistę i czy ujrzała ona światło dzienne? Ile żon miał Sienkiewicz? Jakie nosiły imię?


"Sienkiewicz uwielbiał żarty i dowcipy, miał cięty język i znakomite poczucie humoru." [2]

Książka jest nie tylko idealną lekturą, napisaną w sposób ciekawy i przystępny, dla dzieci, ale również i dla dorosłych. Z niesłabnącym zainteresowaniem zagłębiałam się w tej historii. Ogromną sympatią obdarzyłam odważną i szczerą Basię.

Całość serdecznie polecam, szczególnie uczniom szkoły podstawowej. Historia ta zapewne mogłaby pomóc nauczycielom w przybliżeniu młodzieży sylwetki Henryka Sienkiewicza.


[1] "Piórem czy mieczem. Opowieść o Henryku Sienkiewiczu Anna Czerwińska-Rydel Wydawnictwo Literatura 2016, s. 98
[2] tamże, s. 16

niedziela, 6 listopada 2016

Dziecko last minute Natasza Socha recenzja powieści



Już prawie zapomniałam, jaka to radość czytać coś niesztampowego! Coś, dzięki czemu można sobie przypomnieć, jak bardzo kochało się literaturę. Wiecznie w biegu, zatroskani, zmęczeni nie mamy czasu na książkę. A szkoda, bo warto! 
Polecam z całego serca najnowszą historię opowiedzianą na kartach powieści przez Nataszę Sochę. "Dziecko last minute" ma nie tylko idealny tytuł i uroczą okładkę. Zakończenie jest rewelacyjne! I jeszcze ten tort z pokrzyw! Że nie wspomnę o insulinie, wszak znam ten temat od 12 lat ;)Czekam niecierpliwie na kolejny tom, dłuższa recenzja niebawem!


Najnowszy patronat "O Wojtku z planety Uran" Agnieszka Dydycz Antoś Oniśko

Chciałam pokazać Wam okładkę książeczki, która jest naprawdę wyjątkowa. Mam zaszczyt patronować jej medialnie.
Szczegóły wkrótce ;) 


150 lat to wcale nie tak dużo, gdy się jest mieszkańcem planety Uran. A tyle właśnie ma Wojtek, który aż stamtąd przyleciał na Ziemię. Tu zaprzyjaźnił się z pięcioletnim Antosiem, króliczkiem i całym stadem nietoperzy mieszkających w zoo.
Czy małemu przybyszowi z planety Uran spodoba się u nas? Jakie przygody czekają go na Ziemi? Musicie o tym koniecznie przeczytać! Przekonacie się przy tym, jak fascynujące jest poznawanie świata, także tego wokół nas, oraz jak ważna jest przyjaźń i serdeczność. I dlaczego ziemskie jedzenie jest takie smaczne. I musicie jeszcze wiedzieć, że Antoś istnieje naprawdę. To właśnie on opowiedział swoim rodzicom o Wojtku, a jego mama tę historię opowiedziała nam. Czy to nie wspaniałe?



Tak wygląda wnętrze książeczki, a tutaj kilka słów od Antosia:


Dlaczego książeczka ta jest aż tak wyjątkowa? 

70% przychodu ze sprzedaży tej książki zostanie przekazane na wsparcie Fundacji "Pomóżmy Dzieciom" (www.pomozmy-dzieciom.org.pl)! 

Partnerzy projektu: 



Książkę polecają między innymi: 

Chciałbym spędzić na planecie Uran długie wakacje razem z Wojtkiem i moimi wnukami: Aaronem, Mają, Adasiem, Jadzią i dorosłą już Leną. Każdy z nas czasem czuje się... kosmitą. Lepiej mieć wtedy obok siebie bliskie osoby
Andrzej Seweryn, aktor

Czy na pewno masz czas? Bo od tej książeczki trudno się oderwać.
Jacek Santorski, psycholog, psychoterapeuta

Nieziemska historia - w sam raz na GILgotki Kosmiczne!
Agnieszka Gil, pisarka, popularyzatorka kultury

Humor, wartka i wciągająca akcja, zabawny i charakterystyczny główny bohater to atuty książeczki.
Zespół Pedagogiczny z Ogniska Wychowawczego „Praga” im. K. Lisieckiego „Dziadka”

70 % przychodów ze sprzedaży tej książki zostanie przekazane na Fundację “Pomóżmy Dzieciom” (status opp, KRS 0000130515), której głównym celem jest pomoc dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i życiowej.







Magdalena Kordel "Anioł do wynajęcia" recenzja książki





Do świąt jeszcze ponad miesiąc, ale za sprawą najnowszej powieści Magdaleny Kordel "Anioł do wynajęcia" poczułam już teraz ich niecodzienną atmosferę. Rozsmakowałam się w makowcach i piernikach, a z przepisów umieszczonych w książce z całą pewnością skorzystam.
Ta ciepła, klimatyczna opowieść nastroiła mnie optymistycznie, przypomniała o tym, co w Świętach Bożego Narodzenia jest najważniejsze. Jednocześnie z oburzeniem czytałam, jakie książki dla dzieci można znaleźć na półkach księgarń! Mam nadzieję, że ten fragment powstał jedynie w wyobraźni autorki. Poznałam ludzi życzliwych, ale i tych pozbawionych skrupułów. Z radością powróciłam do Malowniczego, choć akcja dzieje się zupełnie gdzie indziej, pisarka pozwoliła nam na moment przypomnieć sobie o tym małym, specyficznym miasteczku. Książkę zdecydowanie polecam. Idealna lektura przed świętami, na święta, ale również i po świętach. Pamiętajmy o tym, jak istotny jest drugi człowiek, jak bardzo może czuć się samotny, jak bardzo może być zdesperowany. Czasem potrzebuje ciepłego słowa, innym razem okrycia wierzchniego, a kiedy indziej dachu nad głową i miłości. "Anioł do wynajęcia" to wyjątkowa historia, obok której nie sposób przejść obojętnie!

Moim zdaniem książka ta będzie doskonałym pomysłem na prezent świąteczny. Taki podarunek na pewno sprawi bliskiej osobie wiele radości. 

poniedziałek, 17 października 2016

Słońce świeci wszystkim Monika Szwaja recenzja książki



Monika Szwaja od wielu, wielu lat należy do moich ulubionych pisarek. Czytałam wszystkie jej książki i każda z nich wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Biją z nich: ciepło, optymizm, życiowa mądrość i doświadczenie. Cieszę się, że miałam przyjemność poznać Panią Monikę podczas Targów Książki.

"Słońce świeci wszystkim" to niezwykły zbiór opowiadań. Czytało się je z prawdziwą przyjemnością, niejednokrotnie zastanawiając się, jak przewrotny bywa los. Autorka doskonale posługiwała się językiem polskim, miała rewelacyjny, lekki styl, który nie nudzi czytelnika i nie denerwuje go. To wielka sztuka w dzisiejszych czasach pisać tak, by naprawdę zaciekawić odbiorcę, by chciał do naszej twórczości wracać. Piszących jest przecież tak wielu, a czytających niestety jak na lekarstwo. Tym bardziej żal, że Monika Szwaja niczego już dla nas nie stworzy...


Oczywiście niektóre z tych historii poznałam już wcześniej, ale kilka czytałam po raz pierwszy i ogólnie jestem bardzo zadowolona z lektury. Bohaterowie ciekawi i niebanalni, na pewno nie papierowi, opowiadania interesujące i zaskakujące. Polecam zdecydowanie!




poniedziałek, 10 października 2016

Pięć kilometrów do świtu Aldona Bognar





Aldona Bognar ma nastoletnią córkę, męża i trzy koty.
Bardzo się cieszę, że postanowiła napisać powieść, ponieważ to był naprawdę doskonały pomysł. "Pięć kilometrów do świtu" to książka, która nie tylko zaciekawi i zaintryguje czytelników, ale również oburzy ich i zdenerwuje. Wywoła skrajne emocje, a skoro tak się stanie, nie może to być historia płaska, banalna i nierzetelnie przygotowana. Wręcz przeciwnie, skupia uwagę, zmusza do refleksji i zastanowienia, co motywowało główną bohaterkę, dlaczego była tak zaślepiona i zwyczajnie głupia, bezwolna? Warto zaznajomić się z tą lekturą. Naprawdę. A dlaczego?


Natalia żyje jak księżniczka. Ma wszystko, czego potrzebuje. Jest szczęśliwa. Kochana. Spełniona.
Czy to możliwe? Czy cokolwiek z tego jest prawdziwe?


Jak mocno można być związanym z drugim człowiekiem? Jak bardzo od niego uzależnionym? Jak bardzo polegać na jego opinii? Jak bardzo być uległym, by mieć święty spokój?

To historia niezwykła, ponieważ zmusza nas do myślenia. Do postawienia trudnych pytań, do poszukiwania odpowiedzi na nie.

Co takiego wydarzy się w życiu Natalii, że wreszcie przejrzy na oczy?  Czy znajdzie sposób, by uniezależnić się od najbliższych, odseparować od nich, żyć z całych sił nie martwiąc się tym, co pomyślą o niej inni?

Książka ciekawie skonstruowana, dająca nadzieję, pokrzepiająca. Główna bohaterka wykreowana
w naprawdę dobrym stylu, przemyślana i interesująca. Potrafi perfekcyjnie tłumić emocje, jest doskonałą aktorką i tylko ona jedna wie, jak wiele ją to kosztuje. Czy naprawdę zrozumie, że można, a wręcz trzeba żyć inaczej? Czy da sobie drugą szansę? Jak bardzo zmieni się jej życie i co ta zmiana przyniesie? Czy można otrząsnąć się po tym, jak całe życie tkwiło się w kłamstwie i ułudzie?


Natalia swego czasu miała prawdziwą przyjaciółkę. Czy relacja, jaka ją z nią łączyła przetrwała próbę czasu? Czy nowo poznany mężczyzna pokaże naszej bohaterce inny, nieznany jej wcześniej świat? Czy spodoba jej się to, co zobaczy i co poczuje? Czy bez wahania rzuci się na głęboką wodę, poświęci wszystko, by wreszcie być szczęśliwą, spełnioną, a co najważniejsze - wolną?

Autorka tej historii pokazuje nam, że wszystko jest możliwe, że w każdym wieku możemy rozpocząć zmianę. Dać sobie szansę. Spełniać marzenia. Znaleźć rozwiązanie problemów, zacząć żyć dla siebie, nie dla innych. Całość serdecznie polecam, powieść czyta się w tempie ekspresowym.

niedziela, 9 października 2016

Wyprzedaż snów Marzena Rogalska recenzja powieści




Marzena Rogalska jest urodzoną w Przasnyszu polską dziennikarką, która postanowiła zadebiutować w nowej roli. Jej pierwsza powieść obyczajowa nosi tytuł "Wyprzedaż snów" i pojawi się na półkach księgarń już 26 października. To ciepła, optymistyczna opowieść o kobiecie, która specjalizuje się w ucieczkach bez słowa wyjaśnienia. Czy tym razem zostanie na zawsze w miejscu, które pokochała dawno temu?


Nie jest łatwo wrócić do świata, który opuściło się osiem lat wcześniej. Nie jest łatwo odszukać ludzi, których zraniło się do głębi opuszczając ich na blisko dekadę. Jak wyjaśnić powód ucieczki i jak opowiedzieć o wszystkich tych latach, które minęły? A może wcale nie trzeba niczego wyjaśniać, tłumaczyć, komplikować tego, co jest proste? Wystarczy tylko chcieć...


Agata jest okaleczona i doprawdy głęboko zraniona, ale stara się po raz kolejny na nowo poukładać swoje życie. Niestety nie jest to proste, ponieważ z poprzedniego nie zabrała zbyt wiele. Nie ma pieniędzy, mieszkania, pracy, perspektyw. Ma za to ogromny dar, z którego nie do końca zdaje sobie sprawę, albo którego nie chce przyjąć i zaakceptować.

Znajduje się w miejscu, w którym spędziła najpiękniejsze chwile. Z ogromnym sentymentem wspomina ten okres, wie, że czas tu spędzony był najszczęśliwszym w całym jej życiu. Co prawda wiele się tutaj zmieniło, nie utrzymywała kontaktu z przyjaciółmi i nie wie, czy tamte relacje da się odbudować, ale ma w sobie sporą dawkę nadziei i optymizmu.

To dosyć przewrotna historia, która pokazuje nam, że nawet gdy sami nie mamy zbyt wiele, możemy pomóc innym. Uświadomić im, jak ważne są marzenia, że warto dążyć do ich realizacji, że zmiany w naszym życiu są możliwe tylko dzięki nam samym. To my musimy zrozumieć, co jest istotne, to my musimy przypomnieć sobie, czego pragniemy i zawalczyć o samych siebie.

Mnie ta książka poruszyła do głębi. Czytałam ją w bardzo trudnym momencie mojego życia, dlatego tym bardziej doceniam jej przesłanie. To powieść, która przypomina nam, że na świecie jest wielu dobrych, serdecznych i życzliwych ludzi, wystarczy tylko szeroko otworzyć oczy i przestać skupiać się na własnych problemach, własnej egzystencji.

"Wyprzedaż snów" to bardzo udany debiut. Książkę czyta się szybko, styl autorki jest lekki, a jej bohaterowie prawdopodobni. To historia o prawdziwej przyjaźni, takiej, o jakiej marzymy, jakiej szukamy. Jestem zauroczona tą fabułą i polecam ją wszystkim. Nie zawiedziecie się, bo to naprawdę wciągająca i ciepła powieść. Zaskakująca, nieprzewidywalna, niebanalna, nieprzesłodzona, co w przypadku powieści obyczajowej jest nie lada sztuką. Czekam na kolejne książki Marzeny Rogalskiej z wielką niecierpliwością.
Premiera: 26.10.2016