niedziela, 26 czerwca 2016

Bez słów Mia Sheridan




Nie znałam wcześniejszej twórczości M. Sheridan, "Bez słów" to pierwsza powieść autorki, z jaką miałam okazję się zapoznać, ale nie ostatnia, ponieważ już trzy inne książki czekają na swoją kolej.
Publikacja ta zaskoczyła mnie już od pierwszych stron. Współczułam zarówno Bree, jak i Archerowi. Próbowałam wyobrazić sobie, jak się czują, jak radzą sobie z traumą, jaka stała się ich udziałem, ale pomimo niezwykle obrazowego opisu pisarki, nie byłam w stanie w pełni pojąć ogromu ich dramatu. Każde w nich w inny sposób starało się na nowo poukładać swoje życie i choć z jednej strony byli tak odmienni, z drugiej połączyło ich wiele cech, między innymi podobna wrażliwość.

Bree postanowiła uciec jak dalej przed swoją przeszłością. Miała nadzieję, że odzyska spokój, że rany, które odniosła, zabliźnią się. Archera poznała w miejscu, do którego przybyła. Szybko okazało się, że mężczyzna jest bardzo samotny i wiele wycierpiał już w swoim życiu. Od samego początku coś ją do niego przyciągało, zaintrygował ją i zainteresował. Czy ta znajomość miała szanse na rozwój?

Bree znalazła tu pracę, dom, życzliwą sąsiadkę i sympatycznych znajomych. Krok po kroku czytelnik zaczynał dowiadywać się o niej coraz więcej i coraz mocniej jej kibicował. Czy dziewczynie udało odnaleźć się spokój, za którym tak tęskniła? Czy wreszcie miała szansę zasnąć bez problemu i obudzić się wypoczęta?

To powieść napisana w przepięknym, ujmującym stylu. Stworzeni przez autorkę bohaterowie są wyraziści, doskonale wykreowani. Kolejne elementy układanki zaskakują odbiorcę, ale układają się w całość ciekawą i dającą do myślenia. Historia ta pokazuje nam, że czasem jedna błędna decyzja może zaważyć na życiu wielu osób. Unieszczęśliwić je. To również książka o tym, że ludzie bywają bezwzględni i zrobią wszystko, byle tylko osiągnąć upragniony cel bądź też doprowadzić do upadku tych, którzy nie mają szansy się bronić. Polecam zdecydowanie. To publikacja dla osób pełnych empatii, wrażliwości, dla tych, którzy szukają w literaturze refleksji. To opowieść o ogromnej tęsknocie, o potrzebie bliskości, o wielkiej samotności, o przyjaźni i trudnej miłości. Warto przeczytać. Naprawdę warto.


Powieść dostępna jest tu: http://www.taniaksiazka.pl/bez-slow-mia-sheridan-p-622726.html



4 komentarze:

  1. Za mną "Stinger" i "Calder", a za parę dni zabieram się za "Eden". Muszę rozejrzeć się również za "Bez słów". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jeszcze do nadrobienia Stinger :)

      Usuń
  2. Cudowna książka 😍 muszę sięgnąć po inne książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam jeszcze Caldera i Eden, dopiero co je czytałam

      Usuń