środa, 12 września 2018

Bez słowa Rosie Walsh




"Bez słowa" to napisana z niebywałą lekkością powieść o niełatwej miłości. Czytało się ją szybko i bez jakichkolwiek zakłóceń. Czytelnik znajdzie w niej to, czego potrzebuje, będzie miał szansę na przeżycie ciekawych, trudnych do zdefiniowania emocji, będzie mógł się wzruszyć, zastanowić, przemyśleć to i owo...


Czy w ciągu tygodnia można się naprawdę zakochać? Zakochać na zabój? Zapomnieć o wszystkim i o wszystkich? Od razu wiedzieć, że to jest właśnie TO! To uczucie, dla którego można zaryzykować. Dla którego można wręcz góry przenosić... To najpiękniejsze dni życia, ale niestety nie mogą trać wiecznie... I nie trwają...


Sarah nie może pojąć, co takiego się stało, że pomimo obietnic ukochany się nie odzywa. Nie odbiera telefonu, nie pisze, nie dzwoni. Nie kontaktuje się z nią w żaden sposób. Jest przekonana, że stało się coś strasznego. Jej przyjaciele mają jednak inne zdanie...

To niezwykle wciągająca historia, obok której nie można przejść obojętnie. Budowanie napięcia, wspaniale wykreowane i przemyślane postaci, wiarygodne dialogi i emocje! To książka, którą naprawdę warto przeczytać. Ma w sobie to coś, czego szukamy w literaturze obyczajowej. Dzięki której nie możemy się od powieści oderwać. Autorka poruszyła tu szereg ważnych tematów, które dotykają niejednego z nas, z którymi spotykamy się na co dzień. Każdy z nas wszakże miał styczność ze śmiercią, z rozżaleniem, z miłością i z nienawiścią. Każdy czuł się kiedyś bezradny, samotny, pozbawiony nadziei. Z drugiej zaś strony któż z nas nie wie, czym jest zakochanie? Tęsknota? Szczęście? Znamy te wszystkie uczucia i doskonale wiemy, jakie uczucia  towarzyszą głównej bohaterce. Współczujemy jej, utożsamiamy się z nią, trzymamy za nią kciuki.


Powieść polecam bez dwóch zdań. Trzymająca w napięciu, pełna niespodzianek, naprawdę trudno się od niej oderwać i trudno o niej szybko zapomnieć. Czyta się ją za szybko! Polecam! Polecam! Polecam!