piątek, 15 sierpnia 2014

Wyniki konkursu z książkami Iwony J. Walczak.

Przemówi sama Autorka:

"Dla Pani Katarzyny Metzger "Złocista Dolina"
 Dla Pani Edyty S - "Nagie myśli",
a dla p. Ani Słoneczko "Dom złudzeń. Iga" - akcja mojej powieści dzieje się na obrzeżach puszczy Zielonki, więc może Pani Ani będzie przyjemnie zobaczyć Igę w miejscach, które pewnie dobrze zna."


Gratuluję, a chętnych zapraszam do udziału w konkursie, w którym do wygrania jest książeczka dla naszych Milusińskich :)))) http://asymaka.blogspot.com/2014/08/siedem-pytan-do-pisarza-renata.html  


Pozdrawiam, już w poniedziałek na blogu kolejny wywiad, tym razem z Panią Moniką Siudą. 

czwartek, 14 sierpnia 2014

Lot nisko nad ziemią Ałbena Grabowska



Ałbena Grabowska „Lot nisko nad ziemią” recenzja


Ałbena Grabowska to nie tylko pisarka, ale również lekarz neurolog-epileptolog, matka trójki dzieci. Ma na swoim koncie doskonale napisane i dopracowane w każdym szczególe powieści dla dorosłych, ale również interesujące historyjki dla dzieci. Jej cykl „Julek i Maja” poszerzył się w tym roku o tom czwarty, a wszystkie są chętnie czytywane przez młode pokolenie miłośników książek, jak też gier komputerowych, ponieważ autorka połączyła w nich te dwie dziecięce pasje. Nieustannie jestem pod urokiem tytułu „Coraz mniej olśnień”, moim zdaniem to jedna z lepszych powieści, jakie kiedykolwiek czytałam. Podobnie „Lady M” wywarła na mnie ogromne wrażenie. Właśnie dzięki tym dwóm propozycjom literackim autorki przekonałam się, że ma ona wielki talent, niesamowity potencjał i jest jedną z niewielu naprawdę obiecujących polskich pisarek. Nie tworzy byle czego, tylko po to, by zapełnić rynek wydawniczy, Jej publikacje są przemyślane, a bohaterki mają prawdziwe problemy, nie są postaciami papierowymi, sztucznymi, bez wyrazu. Grabowska nadaje im w sobie tylko znany sposób kolorytu i potrafi zainteresować czytelnika ich dylematami. Zmusza do głębokiej analizy, refleksji, czasem musimy wracać do poszczególnych fragmentów, by zrozumieć myśli i czyny tej czy innej świetnie wykreowanej przez autorkę postaci. Dialogi, jakie tworzy pisarka są na wysokim poziomie, bardzo rzeczywiste, nie są przerysowane.

„Lot nisko nad ziemią”, obok dwóch wcześniej wspomnianych powieści, jest książką o czymś, co wbrew pozorom wcale nieczęsto się zdarza w dzisiejszych czasach, gdy pisze się dla rozrywki, dla dobra ogółu. Nie twierdzę, że to coś złego, bo sama chętnie czytuję te ckliwe, zabawne historyjki, ale uważam, że literatura wyższych lotów również jest potrzebna, wręcz niezbędna nam do rozwoju i prawidłowej egzystencji.

Poznajemy tu Weronikę, wychowywaną w rodzinie, która wolała nie wychylać się, nie wychodzić przed szereg. Wmawiano jej, że ma być szara i bezbarwna, zwyczajna, lecieć tylko niziutko nad ziemią. Wyróżnianie się, spełnianie marzeń uważane było za fanaberie, za coś złego. Na szczęście nasza bohaterka nie poddała się, nie uległa dziwnej logice rodziców, szukała swojej drogi i znalazła ją. Pracuje w upragnionym zawodzie, jest przedszkolanką pełną pasji, z radością uczestniczy w życiu dzieci. Poślubiła też człowieka, którego kocha. Pomimo sporych problemów w sprawach prywatnych-para bezskutecznie stara się o potomstwo-ich małżeństwo można uważać za udane. Weronika jest dosyć szczęśliwą osobą, do momentu, w którym wali się cały jej świat-mąż ginie w wypadku. Spada to na nią tak nagle, niespodziewanie, w jednej chwili… Czy kobieta znajdzie sposób, by wyjść cało z tej dramatycznej sytuacji? Czy otrząśnie się szybko, poukłada rozbitą w drobny mak rzeczywistość, czy raczej będzie zmuszona stawić czoła demonom i powoli, krok po kroku zrozumieć, że nikt inny nie może jej pomóc, jak tylko ona sama?

"Ojciec nie lubił Sławka. Nigdy tego nie powiedział, ale uważał, że Sławek jest-był, powinnam raczej powiedzieć-dla mnie nieodpowiedni. Sławek bił ojca na głowę inteligencją, poczuciem humoru i ogólnym obyciem. Prowadził samochód, interesował się kuchnią, umiał całkiem nieźle gotować, słuchał zespołów rockowych i miał własne zdanie. Nie o takim zięciu ojciec marzył. Ojciec bał się, że przy nim polecę za wysoko. Pewnie już leciałam, ale spadłam z chwilą jego śmierci, może i nie roztrzaskałam się o podłoże, ale leciałam siłą ciągu, niziutko i lękliwie. Rodzice myśleli naturalnie, że za miesiąc, może za rok ułożę sobie życie. Może spotkam jeszcze kogoś, albo i kilku 'kogosiów', którzy będą przychodzili na herbatkę niedzielną, a kto wie, może zacznę przy nich chodzić do kościoła. Ja tymczasem nie mogłam wylądować z braku lotniska, jakiegokolwiek odniesienia między niebem a ziemią. Wisiałam gdzieś w powietrzu, może nawet dotykałam czegoś stopami, ale nie była to w żadnym wypadku ziemia."[1]

Trudna, naprawdę trudna to lektura. Łączy w sobie elementy powieści psychologicznej z obyczajową, skierowana jest jednak do czytelnika raczej wymagającego. Dopóki czytamy o życiu sprzed wypadku można uznać tę historię za typowo kobiecą literaturę, ale śmierć męża staje się punktem zwrotnym w całej fabule. Od tej chwili książka staje się coraz bardziej skomplikowana, nieprzewidywalna. Intryguje nas, ciekawi, nie wiemy, czego możemy się spodziewać, zaczynamy się wręcz bać, tak o Weronikę, jak i o osoby żyjące obok niej. Autorka rewelacyjnie buduje emocje, stopniowo wprowadza nas w stworzony z wielkim mozołem świat, odsłania powoli kolejne karty powieści, zaskakując nas i zadziwiając na każdym niemalże kroku.
Ałbena Grabowska odpowiada nam na pytanie, którego zazwyczaj sobie nie zadajemy. Jak otrząsnąć się po stracie tak wielkiej, jaką jest miłość życia? Jak budzić się rano, wstawać z łóżka, dla kogo, po co, skoro zostaliśmy pozbawieni najważniejszej w naszym świecie osoby? Czy umiemy bez niej funkcjonować w miarę normalnie? 
Nie mogę też nie wspomnieć o zakończeniu. Autorka zdaje się być mistrzynią w tym temacie. Finał w wykonaniu pisarki jest rewelacyjny. I tytuł dobrany doprawdy idealnie. 
Jeżeli szukacie czegoś innego, świeżego, niebanalnego to lektura „Lotu nisko nad ziemią” na pewno Was nie zawiedzie. Polecam zdecydowanie. 



[1] fragment pochodzi z książki "Lot nisko nad ziemią" Ałbena Grabowska, Zwierciadło, 2014, strona 114

"Lot nisko nad ziemią" Ałbena Grabowska, Zwierciadło, 2014




środa, 13 sierpnia 2014

Europa na wakacje Śladami polskich pamiątek Magdalena Binkowska Anna Wilska



Nie jest to przewodnik wielkich rozmiarów, za to na pewno zmieści się zarówno w plecaku, jak i w damskiej torebce bez żadnego problemu. Co interesującego w nim znajdziemy? Czym się wyróżnia? A chociażby tym, że oprócz najciekawszych miejsc wskazuje nam, gdzie są pamiątki związane z naszymi krajanami. Jeżeli mamy zamiar wyjechać w podróż i zwiedzać pasjonujące, unikatowe europejskie miasta, przyda nam się tego typu publikacja pod ręką. Fascynujące i piękne zabytki, doskonale znane turystom, ale też te mniej popularne, rzadziej odwiedzane przedstawią nam autorki przewodnika. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, jednych zainteresuje słoneczne wybrzeże chorwackie czy zielona Toskania, innych spokojny Asyż, gdzie można się pomodlić, zastanowić.

Znajdziemy tu wiele fotografii, które przedstawiają miejsca opisane w książeczce, ciekawostki związane z nimi, wskazówki, ale i wspomniane wcześniej ślady polskich pamiątek. Jest ich doprawdy sporo w Europie i warto zapoznać się z nimi.

"Europa na wakacje" już od pierwszych stron zachęca do zwiedzania i podróżowania. Na samym wstępie poznamy urokliwy Asyż, który i ja miałam okazję zwiedzić. Maleńkie, klimatyczne miasteczko związane ze świętym Franciszkiem naprawdę warto obejrzeć. W bazylice znajduje się kaplica św. Stanisława ze Szczepanowa, to taki polski akcent. Kolejnym miejscem opisanym w przewodniku jest Barcelona. I rumuńska Bukowina i Transylwania, wspomniane na początku chorwackie wybrzeże, Fatima leżąca w środkowej części Portugalii, największa grecka wyspa czyli Kreta. Powędrujemy również w kierunku Londynu, Lourdes, Lwowa, Majorki i osławionego Paryża. Przespacerujemy się po Pradze, pomodlimy w Watykanie. Na pewno nie zapomnimy o zwiedzaniu zabytków, spotkamy się wielokrotnie ze sztuką, chociażby we wiedeńskich muzeach czy w Luwrze. Na ostatniej stronie książeczki znajdziemy wzmiankę o polskich poetach, będziemy mogli pójść ich śladami. Publikacja ciekawa, pełna istotnych informacji, ciekawostek, mapek. Polecam.


SIEDEM PYTAŃ DO PISARZA. Renata Piątkowska.

Nowy cykl na blogu, środowy. Czwarta odsłona. 
Tym razem autorka książek dla dzieci, Pani Renata Piątkowska, którą miałam przyjemność poznać na Warszawskich Targach Książki odpowie na siedem Waszych pytań. 




Macie niepowtarzalną szansę zadania autorce takiego pytania, jakie Was nurtuje, na jakie chcielibyście poznać odpowiedź.
Autor najciekawszego pytania zostanie nagrodzony egzemplarzem książeczki.

Renata Piątkowska jest absolwentką socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uhonorowana wieloma nagrodami autorka pisze w sposób zrozumiały, zabawny i interesujący. Uwielbia jeździć konno, ceni dobre malarstwo, ma dwoje dzieci. Spod Jej pióra wyszły między innymi takie tytuły jak: "Opowiadania dla przedszkolaków", "Opowiadania z piaskownicy", "Nie ma nudnych dni" czy "Wszystkie moje mamy". 

W dniu wczorajszym swoją premierę miało drugie wydanie książeczki zatytułowanej "Szczęście śpi na lewym boku", którą z wielką przyjemnością objęłam patronatem medialnym. 


Jeżeli chcielibyście wygrać egzemplarz tej książeczki, wystarczy pod tym postem zadać niebanalne pytanie Pani Renacie Piątkowskiej. Zapraszam. 

SIEDEM PYTAŃ DO PISARZA:
1. Zabawa zaczyna się dzisiaj, 13 sierpnia i potrwa do 20 sierpnia, do godziny 23:00.
2. Każdy z Was może zadać Autorce jedno pytanie, wystarczy zostawić je pod tym postem konkursowym, wraz z adresem e-mail.
3. Spośród wszystkich pytań wybranych zostanie SIEDEM, na które Autorka udzieli odpowiedzi na moim blogu. Jedno, najciekawsze pytanie zostanie nagrodzone egzemplarzem powieści "Szczęście śpi na lewym boku"
4. Nagrodę ufundowało wydawnictwo BIS i Autorka.
5. Możecie udostępniać informację o konkursie, polubić mój FP, dodać mój blog do obserwowanych, za wszystko to jak zawsze serdecznie Wam dziękuję. 

Anna Kleiber "Kobieta z pazurem" i "Głupia baba". Zapowiedzi.

Anna Kleiber jest miłośniczką twórczości Joanny Chmielewskiej. Dotychczas wydała nagradzane w wielu konkursach opowiadania kryminalne. Jest doktorem nauk rolniczych w zakresie ogrodnictwa. Mieszka w Luboniu, pracuje w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu.


zdjęcie: archiwum prywatne autorki 


19 sierpnia na rynku wydawniczym pojawi się debiutancka powieść Anny Kleiber, zatytułowana "Kobieta z pazurem". Recenzja owej publikacji na moim blogu już w poniedziałek. 


"Dowcipny romans z wątkiem kryminalnym. Justyna, świeżo po trzydziestce, jest samotna i nie potrafi w nikim się zakochać. Staje się samotna jeszcze bardziej, gdy jej ojciec wyprowadza się do kobiety, z którą właśnie się związał. W dodatku Justyna traci pracę. Na szczęście wkrótce znajduje zatrudnienie w nieco dziwnym biurze matrymonialnym, które otworzył jej szkolny kolega. Tymczasem w okolicy dochodzi do tajemniczego morderstwa, którego ofiarą jest znajomy mieszkającej po sąsiedzku pani Eugenii. Donosząc Justynie o tym, pani Eugenia prosi ją jednocześnie, by zaopiekowała się młodym księdzem, który przyjechał do swego wuja, innego sąsiada, na dłuższy urlop zdrowotny. Justyna ma opory, tym bardziej że ksiądz wygląda jak obiekt jej snów, przystaje jednak na tę propozycję, by wprowadzić w błąd niechcianego adoratora…"
(opis wydawcy)


Kolejna propozycja literacka autorki to książka, która pojawi się na rynku wydawniczym we wrześniu. Zostanie wydana pod moim patronatem.
"Zagadkowe morderstwo, zakazany romans, satyra na polską wieś, dowcip, trochę folkloru i odrobina pikanterii.
Niezbyt atrakcyjna, uwielbiająca słodycze Natalia nie może ułożyć sobie życia. Mieszka kątem u siostry we Wrocławiu, zajmuje się jej dziećmi i musi liczyć się z każdym groszem. Pisze pracę doktorską i ma nadzieję, że gdy już zdobędzie stopień doktora, łatwo znajdzie pracę i wszystko się zmieni. Do tych typowych dla naszych czasów rozterek dochodzi problem sercowy. Natalia ma romans ze swoim promotorem. On jednak nie zamierza porzucać rodziny i wiązać się z nią. Pewnego dnia siostra przedstawia Natalii propozycję nie do odrzucenia – ma wyjechać na dłuższy czas na wieś i opiekować się ciotką. Na wsi podobno straszy. Wkrótce dochodzi tam do tajemniczych zabójstw ludzi i zwierząt…"
(opis wydawcy)

Obie polecam zdecydowanie, utrzymane w podobnym klimacie, będzie zabawnie, ciekawie, zagadkowo. Bawiłam się znakomicie i jestem pewna, że i Wy znajdziecie w obu książkach coś, co Was urzeknie. 



wtorek, 12 sierpnia 2014

Książka dnia czyli dzień z książką. Fragment numer cztery, ostatni. Szczęście w kolorze burgunda Karolina Kubilus

Książka dnia czyli dzień z książką. 
Fragment numer cztery, ostatni. Szczęście w kolorze burgunda Karolina Kubilus
"-Dzięki. Bawimy się dobrze, tylko przez przypadek zajęła się serweta i musiałyśmy wezwać straż pożarną. Masz pojęcie, jak szybko przyjechali? Ale już pojechali. Tylko babcię spisali. Spaliła się serweta i blat ławy. I troszeczkę dywanu, ale podobno stary. Nic się nie martw, już wszystko jest pod kontrolą. Klaudia pyta, czy dom jest ubezpieczony, bo babcia nie wie. Zapytaj i daj znać. A Trop wlazł do szafy, bo się boi petard. I nie chce wyjść. Dobranoc! Do jutra! Buziaczki!
Nie jestem w stanie otworzyć ust. Ani wstać. Majka również. Dłuższą chwilę wpatruje się w ekran wyświetlacza. Musiała skończyć rozmowę krótko przede mną. W końcu obie w tym samym momencie wybuchamy nerwowym śmiechem. Klasyczna głupawka. Wszyscy patrzą na nas zaciekawieni. Gdy nam mija, Majka wyjaśnia:
-Podobno w Sylwestra należy spisać zmartwienia na kartkach i je spalić. Wczoraj pytała mnie, czy jestem pewna, że to się spełnia.
-I co? Powiedziałaś, że nie próbowałaś?-odgaduję.
-Powiedziałam, że nie mam zmartwień-wzdycha moja przyjaciółka.
-No to już masz.
Już nie twierdzę, że z dziewczynkami jest łatwiej."
Czy Wasz Sylwester wyglądał kiedyś podobnie???

Wyniki.

Wyniki konkursu z książkami Pani Marty.

Teraz oddaję głos autorce:

"Wyróżnienie, e-book dowolnej z 15 wydanych powieści mojego autorstwa.
dla -  piaseckiwodek@gmail.com 
Pani Edyta S 3dytka@vp.pl wygrywa OBSESJĘ  jako II miejsce
Pani Megi za oryginalność, ciekawą odpowiedz, fresalina@onet.pl  zajmuje III miejsce i otrzyma "Poznać prawdę"
Pierwsze zajmuje Marzena Strawa
batonzo@o2.pl
 Otrzymuje Poznać prawdę i Epizod na dwa serca, oraz dowolny e-book {proponuję Oszukaną}
 Wszystkie wypowiedzi bardzo mnie ujęły. Wykazaliście się Państwo niesamowitym darem empatii. Ponieważ nie lubię { byłoby mi przykro}  by te osoby, które wzięły udział i podzieliły się ze mną, jak i z osobami goszczącymi, czytającymi wpisy  na blogu Pani Anny Grzyb, pozostały z niczym, mam propozycję. Każdy z biorących udział, jeśli tylko zechce otrzyma powieść, jako e-book "Przepaść samobójców" wydanie II uzupełnione i poprawione.

 Raz jeszcze pragnę podziękować Pani Ani, jak i Wam moi Drodzy, pozdrawiam i życzę, aby miłość w Waszym życiu miała odzwierciedlenie w takim samym stopniu w czynach jak i słowach."