wtorek, 28 maja 2013

Dörthe Binkert „Dama w bieli”

Nie oglądając się wstecz


Recenzja książki „Dama w bieli”.
Co zrobić, kiedy nic nie ma już sensu, gdy wszystko, co cię otacza, przypomina ci o tym, co straciłaś, powoduje smutek tak wielki, że aż rozdzierający?

Nic nie ma już żadnego sensu, nie chce ci się wstać z łóżka, udawać, że nic się nie stało? Gdy wszyscy oczekują, że zapomnisz, że dojdziesz do siebie, że będziesz normalnie żyć, jak gdyby nigdy nic, jakby tamtego nie było, jakby nic się nie stało, a ty po prostu nie potrafisz zapomnieć, nie umiesz udawać, nie chcesz tego…

Główna bohaterka „Damy w bieli” pojawia się nagle, zupełnie nieoczekiwanie, w pięknej sukni wieczorowej. Uroda i zachowanie kobiety wzbudza w pozostałych pasażerach statku mieszane uczucia, panie są oburzone, zaś panowie zachwyceni i zauroczeni. Mamy rok 1904, więc samotna osoba, bez dokumentów, bez odpowiedniego stroju, w jednej jedynej sukni, bez bagażu, tajemnicza, staje się obiektem plotek i domysłów. Szybko jednak okazuje się, że to nie ona ma tak naprawdę powody do wstydu, rumieńców czy wyrzutów sumienia.

KsiążkaDama w bieli” doskonale oddaje klimat tamtych czasów, spotykamy tu świetnie naszkicowane, wyraziste i bardzo prawdopodobne postaci, szybko przenosimy się wraz z nimi w niezbyt szybką, za to interesującą podróż statkiem z kobietą skrytą, elegancką, smutną. Pozostawiła za sobą całą trudną i bolesną przeszłość, musiała oderwać się od tego, co ją spotkało, dlatego postawiła wszystko na jedną kartę i wybrała się w podróż do Nowego Jorku, niestety bez biletu, „na gapę”. Co spowodowało tak drastyczny krok, dlaczego opuszcza rodzinę, dom?

Dama w bieli” napisana jest lekkim, przystępnym językiem, z nutką romantyzmu, melancholii. Czujemy się z tym tytułem doskonale, przenosimy się w nieznane, pobudzona zostaje nasza wyobraźnia, ale możemy również zastanowić się nad naszym życiem.

Autorka stworzyła powieść ciekawą, niebanalną, choć spokojną i stonowaną. Fabuła toczy się swoim tempem, występują liczne wtrącenia w postaci relacji załogi, co moim zdaniem było interesującym pomysłem, niezwykle ożywiającym całą historię, dodającym jej oryginalności.

Dama w bieli” może stać się impulsem, dla kobiet, które nie są szczęśliwe, które chciałyby zmienić coś w swoim dotychczasowym życiu, a boją się tego, co może się wydarzyć, obawiają się zmian. Warto czasami postawić wszystko na jedną kartę, nie oglądając się wstecz.


Dörthe Binkert „Dama w bieli”, Prószyński  S-ka, Warszawa 2013

 Recenzja napisana dla Lejdis.pl  


13 komentarzy:

  1. Też mi się ta książka podobała. Bardzo... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam ją i recenzowałam już jakiś czas temu, ale utkwiła mi w pamięci :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja! I oczywiście książka. Gdyby nie Ty, nie zwróciłabym nawet na nią uwagi. Również i mnie zainteresowała ta tajemnicza dama. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Antyśko, pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię książki z Prószyńskiego, tę też mam na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nareszcie mam nową książkę Małgorzaty Wardy, tylko , że e-book, ale czegóż się nie robi dla takiej pisarki!!!

      Usuń
    2. A no to czekam na Twoje wrażenia:)

      Usuń
    3. nie tak prędko, mam zaległe jeszcze :) teraz czytam p. Rybkowskiej "Odszedł ode mnie" :)

      Usuń

  4. Witaj Aniu:)
    Znowu kilka dni nie było mnie u Ciebie na blogu. Jak zwykle powodem moich rzadkich odwiedzin jest praca. Widzę nowe ciekawe recenzje. Fabuła powyższej książki bardzo mnie urzekła i z chęcią bym ją przeczytała:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, to stara recenzja, coś nie mogę się zmusić od kilku dni, żeby napisać recenzję :)

      Usuń

    2. Ja ciągle mam problem z pisaniem. Albo nie mam czasu, albo nie wiem co napisać. Nie umiem tak na zawołanie pisać. Może kiedyś nauczę się...:)

      Usuń
    3. Agnieszko, każdy lubi robić coś innego... ja bez pisania nie wyobrażam sobie życia... tylko nie zawsze mam ochotę pisać recenzje :)

      Usuń
  5. Oj przeczytałabym chętnie, bardzo mi się recenzja podoba;))

    OdpowiedzUsuń