środa, 10 grudnia 2014

Książka dnia czyli dzień z książką. Joanna Sykat "Tylko przy mnie bądź" Fragment czwarty i piąty, ostatni.

Książka dnia czyli dzień z książką. 
Joanna Sykat "Tylko przy mnie bądź" 

Fragment czwarty. 
"Stuknęła lekko czubkiem buta w mleczny kwadrat, wtopiony w chodnik. W sumie akurat takiemu oświetleniu nie można było nic zarzucić. Estetyczne, przyjemne dla oka i dające wrażenie przestrzeni nawet w wąskich, wysoko zabudowanych ulicach. Dobrze, więc takie lampy były na plus. Ale zdecydowanie nie można było tego powiedzieć o sztucznej trawie i szpalerach drzew, w których zamiast płynących soków tkwiły światłowody. Rośliny wyglądały nieskazitelnie przez cały rok. Nie trzeba było przycinać im gałęzi czy tępić szkodników. Nie obsiadywały ich też srające ptaki i przede wszystkim nie można było ich nazwać wylęgarnią alergenów. Marta wolała jednak świat, w którym natura miała coś do powiedzenia i gdzie nie przypisywano jej wyłącznie negatywnych aspektów. Gdzie widać było dynamikę nieba, a nie jednolitą, przydymioną taflę. I wreszcie, gdzie rok dzielił się na cztery względnie zrównoważone pory roku, a nie jedną. Klimatyzowaną. Zawsze tak samo szarą."




Książka dnia czyli dzień z książką.
Joanna Sykat "Tylko przy mnie bądź"

Fragment piąty, ostatni.

"Odpychał jej ręce od siebie. Raz nawet uderzył na oślep. Oddała, wymierzając cios w ramię. Poprawiła w policzek, który wreszcie nabrał kolorów. Wiktor uspokoił się, a jego oczom powoli wracała względna przytomność. Rozglądał się wokół siebie, półleżącego na podłodze w obcym mieszkaniu, jakby próbował przypomnieć sobie, co zaszło. Prześlizgnął się wzrokiem po kucającej przy nim kobiecie. Popatrzył drugi raz, już uważniej.
-Marta?
-Marta-potwierdziła bez złośliwości, mimo że widziała niepewność w jego oczach."

A egzemplarze książki trafią do: Ewy Udały, za trafne przypuszczenia, i do Joanny Szarek za to, że cały dzień komentowała. Wszystkim dziękuję za zabawę i udostępnianie postów.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza