wtorek, 18 lutego 2014

seria Czytam sobie Baba Jaga na deskorolce Zbigniew Dmitroca




Wielokrotnie pisałam o serii Czytam sobie i powtarzać będę, że jest rewelacyjna aż do znudzenia. Nie jest to czcze gadanie, naprawdę "testuję" ją na swoim sześciolatku. Tekst jest krótki, dziecko zainteresowane ogląda obrazki, nie wierci się, próbuje samodzielnie składać wyrazy, literka po literce. Historyjki dostosowane są do wieku malucha, nie ma tu wyrazów niezrozumiałych dla przedszkolaka. Całość napisana jest przystępnym językiem, w sposób niewymuszony i zabawny.
Zbigniew Dmitroca w dzieciństwie marzył o zawodzie kowala. Tam, gdzie się urodził, po drodze do ukochanej kuźni przechodził obok domu Baby Jagi. Musiał o niej wymyślić opowiastkę, skoro to właśnie ona przepowiedziała mu przyszłość. Dzisiaj autor zamieszkuje spokojną sielską wieś, mówiąc o sobie, że gdyby żył w świecie Muminków na pewno byłby Włóczykijem.
Kolorowe i wesołe rysunki wykonała Joanna Furgalińska. I ona miała styczność z pewną tajemniczą staruszką, nazywaną przez wszystkich babką Piątkową. Posiadała pięć kotów, a małej wówczas Joannie kojarzyła się właśnie z Babą Jagą. Ilustratorka uwielbia tworzyć malunki dla dzieci, gdyż wtedy i ona choć na moment zamienia się w młodego człowieka, wczuwa się w rolę dziecka.
Tytułowa Baba Jaga nie jest postacią straszną czy groźną. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest dosyć nietypową, bardziej nowoczesną odmianą dawnej wiedźmy. Nie straszy, a sprawia wrażenie sympatycznej i miłej osoby. Niestety ginie jej miotła, a przecież wiadomo nie od dziś, że bez niej ani rusz! Co zrobi ta niestereotypowa, niesztampowa staruszka? Na jaki pomysł wpadnie? Jakiego środka lokomocji postanowi użyć? Pamiętajmy, że ta Baba Jaga nie miała zwykłej miotełki, a porządną, wielofunkcyjną, magiczną, latającą jak rakieta!
Książeczka jest bardzo ciekawa, wciągająca, a dziecko ma szansę samodzielnie dowiedzieć się, co też wymyśli czarownica. Będzie z wielkim zainteresowaniem czytać tekst, przerzucać poszczególne kartki, by wreszcie rozwiązać zagadkę! Naprawdę polecam.

Dzięki sieci restauracji McDonald's mogłam zapoznać się z limitowaną serią Czytam sobie. 



2 komentarze:

  1. Obecnie czytam dwie książeczki dla dzieci i chyba jednak wyrosłam z tej literatury, bo nie jestem zachwycona tak bardzo, jakbym chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz... ja czytam z dziećmi, to inaczej ;)

      Usuń