sobota, 1 lutego 2014

Krystyna Mirek Miłość z jasnego nieba. Premiera 5.02.2014


"Płaczą dzieci choć trochę kochane, ludzie, którzy zachowali w sobie choćby ułamek nadziei, że ktoś zareaguje" *
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Krystyny Mirek było jak najbardziej pozytywne. Zaskoczyła mnie zarówno ciekawie poprowadzona fabuła, główny temat powieści, jak też wątki poboczne. Z pozoru lekka i łatwa książeczka w sam raz na jeden wieczór, z przyjemną dla oka okładką, pokazała problemy, z jakimi boryka się przecież niejedna z nas. Wiele kobiet może znaleźć tu swoją własną historię, czy to nieprostego dzieciństwa, czy małżeństwa bez przyszłości.
Krystyna Mirek pisze ciepło, swobodnie, bez wymuszenia o rzeczach niezwykle istotnych. Daje nadzieję na lepsze jutro, ale nie boi się też mówić o sprawach z życia wziętych, prosto z naszego własnego podwórka. Często smutnych i traumatycznych historiach, dla niektórych może nie do pomyślenia, nie do wyobrażenia, za to dla innych całkiem normalnych, zwyczajnych.
Poznajemy w tej książce kobietę sukcesu. Angelika przed dwunastu latu opuściła rodzinny Kraków, by na stałe zamieszkać w Monachium. Postawiła wszystko na jedną kartę, całkowicie odseparowała się od toksycznej przeszłości. Musiała dać sobie szansę na normalne życie. Przyjazd do kraju budzi w niej jednak złe wspomnienia, od wielu już lat uśpione wyrzuty sumienia. Ma tu do załatwienia tylko jedną sprawę, przyjechała służbowo i nic nie będzie w stanie odciągnąć jej od postawionego sobie celu, od powierzonego jej zadania. Ma sfinalizować umowę, na korzystnych dla swojego szefa warunkach, nic poza tym. Gra o najwyższą stawkę, a jest najlepsza, twarda i bezkompromisowa.
Po drugiej stronie barykady znajduje się Daniel, którego życie całkowicie różni się od historii naszej bohaterki. Wychowywany pod kloszem uważa, że wszystko mu się należy, że tylko on może wygrać, iż kontrakt musi być korzystny dla jego firmy. Ma swoje plany na przyszłość i nie pozwoli nikomu ich pokrzyżować. Kobiety traktuje przedmiotowo. Żadna mu się nie opiera, szybko go więc nudzą i po góra dwutygodniowych podchodach i jednej wspólnie spędzonej nocy, rozstają się bez żalu ze strony mężczyzny.

Które z nich wygra, skoro i jedno, i drugie pozbawione jest skrupułów, uczuć wszelakich? Ciekawa i emocjonująca to będzie rozgrywka, które z nich zwycięży, a które zostanie z niczym?

Książka, która pokazuje, że niczego w życiu nie można być pewnym, niczego nie można z góry założyć i zaplanować. Czyta się ją niebywale szybko, wciąga i zmusza do myślenia. Mówi o tym, że pozory często mylą i że nie powinniśmy nikogo osądzać, przekreślać, że każdy ma prawo do drugiej szansy.
Rewelacyjny wątek poboczny, który można by rozwinąć, ponieważ dotyczy wielu kobiet i jest niezwykle interesujący.
Krystyna Mirek daje nadzieję, choć pokazuje, że życie łatwe nie jest. Polecam, bo to nie tylko powieść idealna na Walentynki. Dla każdej kobiety będzie to wspaniała przygoda i wyśmienita zabawa. Z żalem, że to już koniec, odkładałam tę propozycję literacką autorki, mając jednocześnie nadzieję, że z bohaterami spotkam się ponownie... Kto wie? Może tak będzie.



*cytat pochodzi z książki

Krystyna Mirek "Miłość z jasnego nieba" Wydawnictwo Feeria, premiera: 5.02.2014

13 komentarzy:

  1. Właśnie zaczęłam czytać więc niedługo prównamy wrażenia zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie kończę czytać ale już teraz zdradzę, że bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i w ogóle mnie to nie dziwi, Cyrysiu :))))

      Usuń
  3. Takiej książki właśnie teraz mi trzeba...

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo chciałabym przeczytać tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania jak zawsze kusi:)
    Pięknie umiesz to zawsze opisać i rozsmaczyć:)
    Jeśli kiedykolwiek będę miała okazję na pewno sięgnę. teraz przede mną "Pojedynek uczuć" Autorki. Książka wygrana w jakimś konkursie - Aniu chyba też u Ciebie na blogu?
    Nie pamiętam, bo trochę tego było. Książkę mam, więc przeczytam z miłą chęcią:)
    A na pozycję w.w. - cóż - czekać i płakać ze złości, że się nie ma takich okazji.
    Pozdrawiam Cię Ty fajna kobietko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś przeczytam tę książkę :)
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytanie recenzji na tej stronce to tak jak próbowanie i doprawianie zupy przed podaniem.Smakuje wyśmienicie! Czekam na główną potrawę w postaci książki :)
    kotun3@o2.pl

    OdpowiedzUsuń