wtorek, 10 lutego 2015

Książka dnia. "Tam, gdzie rodzi się miłość" Edyta Świętek Fragment drugi.

Książka dnia.
"Tam, gdzie rodzi się miłość" Edyta Świętek
Fragment drugi.
"Zerknął na zegarek-miał jeszcze piętnaście minut. Przy odrobinie szczęścia mógłby wypić upragnioną kawę. Obok sąsiedniego stolika krzątała się kelnerka. Zbierała na tacę zbędne nakrycia. Już miał ją zagadnąć, gdy przez okno jadalni wpadł ostatni promień popołudniowego słońca i zatrzymał się na dziewczynie.
Marek zamarł z wrażenia.
Z zapartym tchem patrzył, jak blask rozświetla kasztanowe włosy kelnerki, jak igra w miękkich lokach, wymykających się niesfornie z luźno związanego koka. Zauroczyły go złociste struny światła, w których mieniły się maleńkie, połyskliwe drobinki kurzu, przez co obraz przed jego oczami sprawiał wrażenie mniej ostrego, nieco rozmytego. Czas nagle stanął w miejscu. Marek pomyślał, że to niesamowite i dobrze byłoby w końcu zwolnić chociaż na chwilę.
Żałował, że nie ma pod ręką lustrzanki. Gdyby teraz wcisnął przycisk zwalniający migawkę, to zrobiłby najpiękniejsze zdjęcia w swoim życiu."


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza