wtorek, 14 kwietnia 2015

Dzień z książką Miłość na szkle Barbara Sęk Fragment drugi.

Dzień z książką 
Miłość na szkle Barbara Sęk 
Fragment drugi.
"-Musimy tam iść?-pytam błagalnym tonem, licząc, że zrezygnuje. 
'Niech zrezygnuje!'-modlę się w myślach. Wiele bym zrobił, żeby posiąść taką siłę sugestii, jaką ma ona. Wtedy wszystko byłoby proste. Manipulowałbym nią jak marionetką. Dlaczego rola lalkarza w tym związku przypadła właśnie jej?
-A widzisz inne wyjście?
-No. Możemy wrócić do domu i pójść do łóżka-proponuję.-Chyba, że wolisz w samochodzie?
-Po co, skoro nic z tego nie wynika?
-Czy nic, to bym dyskutował. Pewne korzyści jednak odnosimy. Ty nawet kilka za jednym zamachem i jeszcze śmiesz rościć pretensje-stwierdzam wymownie.-Może warto najpierw zrobić test na ewaluację?
-Owulację-poprawia mnie.
Już dała się ponieść emocjom na tyle, że nie próbuje zrozumieć prostego żartu. No, chyba że nie był śmieszny. W sumie żaden nie byłby w tych okolicznościach.
-Nabijałem się. Chodzi o to, że tutaj od razu znajdą w nas jakieś usterki, których naprawa będzie słono kosztować.
-Całkiem prawdopodobne. Po to tu jesteśmy. Szkoda, że żal ci pieniędzy.
Fuck! Powołałem do życia najgorsze wcielenie. Niepotrzebnie poruszyłem temat wydatków."


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza