Książka opowiada o dwóch etapach w życiu pewnego mężczyzny, najpierw jest on studentem psychoanalizy i kocha dziewczynę o imieniu Rita, choć zupełnie innymi niż ja kieruje się zasadami w swoim związku. Może jest to spowodowane próbą udowodnienia samemu sobie, jak ważny jest dla innych kobiet, jak dużym darzą go sentymentem, uczuciem, może pociąga go dreszczyk emocji, szkoda tylko, że nie myśli o tym, jak czuje się jego rzekoma wielka miłość, miłość, jak się okazuje jego życia. Z tym, że kiedy zdaje sobie z tego sprawę, jest już za późno na cokolwiek, na jakąkolwiek zmianę, ale to akurat mnie nie dziwi, zawsze po fakcie, po stracie czegoś, uzmysławiamy sobie jak to coś było dla nas ważne,
Dosyć trudny jest język, jakim posługuje się autorka, proste czynności dzięki jej stylowi opisane są jako wzniosłe i ulotne, niezwykle istotne sprawy, jest to na pewno dużą zaletą tej książki, ponieważ to dodaje jej tajemniczości, oryginalności, wydaje mi się, że pisarka osiągnęła tym to, co zamierzała, co sobie zaplanowała tworząc taką fabułę.
Z tą książką nie sposób się nudzić, stale jesteśmy zmuszani do myślenia, trzeba ją czytać z uwagą, poświęcić się jej pod każdym względem.
Nasz bohater, Michael, w drugiej części tej historii jest już uznanym lekarzem, który pomaga osobom z zaburzeniami, tylko kto będzie w stanie pomóc jemu samemu?
Polecam Wam tytuł "Bóg jest kobietą", a ze swojej strony dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Interesująco brzmi.)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Aniu!
UsuńCiekawie to wygląda, ale dlaczego taki tytuł? Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPrawdopodobnie chodzi o to, że kobiety są najważniejsze dla Michaela, ale ja jakoś inaczej to widzę, może źle odebrałam tę książkę? Moim zdaniem nie jest on ani nieśmiały, jak sugeruje streszczenie, ani nie wielbi kobiet.
Usuń