poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Wyniki czyli kto wygrał "W imię miłości" Katarzyny Michalak

Nadrabiam zaległości, zaczęłam zatem od sprawy niecierpiącej zwłoki, czyli wyników. Wybór był trudny, ponieważ zgłosiło się naprawdę sporo osób, a tym razem to ja decydowałam, kto otrzyma najnowszą powieść Katarzyny Michalak. Mamy dwie zwyciężczynie, które podały takie odpowiedzi:

Czasami nie znając kogoś czujemy, że jest między nami dużo podobieństw, łączy nas więź z tą osobę jak z najlepszą przyjaciółkę, a nawet nigdy się nie spotkałyśmy. Takie mam odczucia w stosunku do pani Katarzyny Michalak. Dopiero poznaje jej twórczość, szukam o niej informacji, czytam wywiady...i jestem przekonana, że to nie będzie chwilowy zapał. Nie próbowałam nigdy pisać wierszy, opowiadań, a już na pewno nie podjęłabym się pracy nad powieścią (tak mi się obecnie wydaje;)), ale gdybym potrafiła pisać, to wydaje mi się, że próbowałabym stworzyć książkę na wzór pani Michalak. Czytam je z lekkością, bardzo angażując się w to, co się przytrafia bohaterom, a gdy muszę przerwać czytanie, wprawdzie robię coś innego, ale cały czas myślę: "Co będzie dalej?", "Czy Lila i Alex będą razem?", "Dlaczego ona jest tak bezmyślna?". Odejmowałam sobie godziny snu, gdy nie miałam czasu czytać w dzień...a bardzo rzadko mi się to zdarza. Wynika z tego, że chyba wszystko urzeka mnie w jej książkach: wyrazistość bohaterów, przekazywane emocje, opisy sielankowych miejsc jak z marzeń, różnorodność tematów, nagłe zwroty akcji, kwiecisty język, poczucie humoru z dużym wyczuciem, chwytliwe tytuły, zachęcająco piękne okładki...A jakie mam refleksje po kolejnej książce?...Że muszę mieć wszystkie na swojej półce :D

Edyta Chmura, gratuluję! 

 Dla mnie najbardziej urzekający w książkach Katarzyny Michalak jest świat przedstawiony – tematyka prosta a zarazem trudna do przedstawienia, akcja trzymająca czytelnika za fraki od pierwszej literki do ostatniej kropki i wciąż odnosi się wrażenie, że jeszcze tych literek było za mało, fabuła intrygująca, zakończenie przewrotne, świetnie wykreowane postaci, ukazywanie ludzkich zakrętów życiowych i sposoby wyjścia na prostą, paleta uczuć, żonglerka słowna, ogromna dawka poczucia z humorem, plastyczne opisy, miłość do zwierząt i przyrody, a także do literek. To wszystko zmusza czytelnika do przemyślenia pewnych rzeczy, zastanowienia się nad sobą i swoim życiem czy nawet człowieczeństwem. To też nadzieja, że po burzy zawsze wychodzi słońce! A poza tym za styl – lekko się czyta, a właściwie pochłania książki Kasi Michalak. I to niezależnie od gatunku!
Zaczęłam od "Poczekajki" i pamiętam, że dusiłam się pod kołdrą ze śmiechu, by nie obudzić innych!


i Martucha180 za to czytanie pod kołdrą, by nie budzić innych :) Gratuluję!

Wszystkim bardzo dziękuję, zapraszam do brania udziału w kolejnych konkursach, które już niebawem, jak też do czytania wywiadów z pisarzami, które miałam przyjemność przeprowadzić :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)


6 komentarzy: