poniedziałek, 9 czerwca 2014

Malownicze. Wymarzony czas. Magdalena Kordel. Premiera: 19.06.2014 konkurs do wygrania egzemplarz książki :)

 
Twórczość Magdaleny Kordel poznałam dosyć późno. Najpierw miałam okazję stać się czytelniczką bloga autorki: http://magdalenakordel.blogspot.com/, a dopiero po pewnym czasie miłośniczką książek przez Nią napisanych. Osobiście poznałam Magdę na Warszawskich Targach Książki. Było to krótkie, lecz bardzo miłe dla mnie spotkanie, niestety nieudokumentowane fotografią.
Moja recenzja przedpremierowa pierwszej części opowieści o Madeleine i mieszkańcach Malowniczego jest tutaj: http://asymaka.blogspot.com/2014/02/malownicze-wymarzony-dom-magdalena.html.
Z niecierpliwością oczekiwałam na kolejny tom. Uwielbiam ciepłe historie, sympatycznych bohaterów, jakich tworzy Magda, trochę bajkowy świat, lecz jednocześnie niepozbawiony problemów. Zabawne sytuacje, które mają miejsce zarówno w pierwszej, jak i drugiej części, ciekawie skonstruowana akcja, wszystko to, czego czytelnik potrzebuje i czego oczekuje od tego typu historii znajduje w niej. A nawet więcej, bo...
bo "Malownicze. Wymarzony czas" zaczyna się zupełnie inaczej. Napięcie, tajemnica, niebezpieczeństwo, pytania pozostawione na długo bez odpowiedzi, domysły. 
Magdalena Kordel ma w sobie wiele ciepła i dobroci, dlatego pisze książki, które mimo wszystko dają nadzieję i mają być lekiem na całe zło, mają nam pomagać. Czy i tym razem tak będzie?
 
W tej części ponownie spotykamy się z Magdą, naszą główną bohaterką. Wydawać by się mogło, że teraz jej życie to istna sielanka, bo ma już swój wymarzony dom, ma stać się opiekunką dwóch cudownych dziewczynek, ma szansę na wielką miłość, prawdziwie szczęśliwy związek u boku ukochanego mężczyzny. Jak myślicie, czy cokolwiek może być takie proste, łatwe i przyjemne? Czy Madeleine uda się zrealizować plany, skoro prace remontowe w jej domu zostały wstrzymane, dziewczynki wracają do placówki, Michał nie mieszka pod jej dachem, czyżby wolał zachować niezależność? Jakby tego wszystkiego było mało, na głowę (czy raczej pod dach) Madeleine "spada" dawna koleżanka, z którą nie widziała się od lat. Co takiego mogło się stać, że nagle przypomniała sobie o niej? I dlaczego zarówno ona, jak i jej córeczka są takie wystraszone, wręcz przerażone?
Jaki będzie ten Wymarzony Czas naszych bohaterów? Czy pan Miecio dalej będzie "uderzał w konkury" do Magdy? Czy przegra z Michałem, a może pojawi się na horyzoncie jeszcze ktoś inny? I nie zapominajmy o krętaczu, jakich mało, ojcu Julki. On również namiesza w życiu kogoś, dla kogo jest bardzo ważny.
Moim zdaniem to świetna lektura, idealna propozycja na letnie, upalne dni. Wiele razy zaśmiewałam się do łez, niejednokrotnie wzruszałam i zamartwiałam, zwyczajnie bałam o tych niezwykle urokliwych mieszkańców Malowniczego. Niepokoiłam się, jakie byłoby to miasteczko, jeżeli Kraśniakowa dalej byłaby taka osowiała i zobojętniała na ploteczki. To już nie byłoby to samo Malownicze! Bardzo podobało mi się to, że autorka nie poprzestała na przedstawianiu nam tylko ludzi miłych i sympatycznych, że pokazała też tych pozbawionych skrupułów, zawistnych, bo nigdzie takich nie brakuje, nawet w takiej mieścinie, jak Malownicze. Niestety.
 
Książkę polecam całym sercem. Naprawdę warto się z nią zapoznać, bo napisana jest bardzo dobrze. Czyta się ją szybko, bawimy się wyśmienicie, choć nie brakuje w niej momentów wzruszających i niebezpiecznych, ale dzięki temu powieść jest jeszcze bardziej ciekawa i wciągająca. Takie lektury czytam bardzo chętnie. I tym chętniej polecam innym.
 
"Uświadomił sobie, że idąc tą drogą, będzie musiał minąć swój rodzinny dom. Dom, którego nie widział całe lata. Przejść koło zamkniętej na cztery spusty furtki ze świadomością, że nawet jeżeli zadzwoni, nikt mu nie otworzy. Nikt nie wybiegnie na dróżkę, by go przywitać."*
 
* fragment pochodzi z książki, strona 103
 
"Malownicze. Wymarzony czas." Magdalena Kordel. Wydawnictwo Znak Premiera: 19.06.2014
 
 
 KONKURS:
Zabawa zaczyna się dzisiaj, 9 czerwca i potrwa do dnia premiery, 19 czerwca, do godziny 24:00. Wystarczy pod tym postem zostawić komentarz i adres e-mail. W treści komentarza proszę wpisać odpowiedź na pytania: Jaki jest Twój Wymarzony czas? Co według Ciebie oznacza ten tytuł?
Zapraszam do udziału w konkursie.
 

48 komentarzy:

  1. Okładka jest cudna!! Treść oraz twoja recenzja także zachęcająca, więc będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już pisałam, że okładka cudna, zgadzam sie...
    Wymarzony czas? Letni, pełen słońca, odpoczynku, śmiechu, może obfitujący w miłe cielesne doznania z ukochanym...

    Foty doszły? Tylko mój egzemplarz wadliwy?

    zabulec6@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Wymarzony czas? To czas, który następuje po 10 miesiącach intensywnej pracy z moimi przedszkolakami:) Właśnie się zbliża...Uwielbiam swoją pracę i zawsze bardzo się eksploatuję, dlatego w czerwcu nie mogę się już doczekać wakacji:) I to jest właśnie ten wymarzony czas, czas na podładowanie akumulatorów przed następnym rokiem szkolnym:) Iwona067@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój wymarzony czas ...to czas spędzany z rodziną , to każdy uśmiech mojego dziecka , to każde słowo kocham cię wypowiadane sobie na wzajem , to każda chwila spędzana z przyjaciółmi, to każda chwila spędzona z książką , to tysiące chwil złapanych przez całe życie ... mój wymarzony czas trwa i niech tak już zostanie ... chwilo trwaj jesteś piękna :)
    Ten tytuł według mnie oznacza że dla bohaterki właśnie nadchodzi jej czas , jej wymarzony czas :)
    Pozdrawiam :)
    mazur.laura@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęciłaś mnie Asymako swoją recenzją do autorki :)
    Wymarzony czas, to dojrzałość bohaterów do spełniania marzeń.
    Do ich realizacji a nie odkładania na półkę...czasu... na kiedyś, na potem... an nigdy...

    Pozdrawiam.
    ewa_mackowiak@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie jestem po lekturze "Wymarzonego domu", więc marzy mi się kontynuacja :) Wymarzony czas? Kiedyś miałam spore marzenia – podróże tu i tam, wydanie książki, ciekawa praca... teraz marzę po cichu, na mniejszą skalę, troszkę nieśmiało... Wymarzony czas to ten, kiedy rodzina jest blisko, gdy ZDROWIE dopisuje, gdy nie muszę się martwić o dzieci... kiedy mogę odetchnąć pełną piersią i w spokoju przeczytać książkę (bez nerwów, gorączki i ciągłego zamartwiania się w podświadomości)... Wymarzony czas to dla mnie czas, którego kiedyś nie doceniałam, przepuszczałam przez palce... Pozdrawiam ciepło! Gosia, maginst@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Wymarzony czas to tu i teraz oraz te chwile, które są przede mną. Nie oglądam się wstecz, nie rozpamiętuję i nie żałuję. Kocham swoje życie takim jakie jest i nie zamieniłabym go na inne. Wierzę, że wiele dobrego jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tradycyjnie
      sylwiam720@gmail.com

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Wymarzony czas jest wtedy gdy zamknę oczy, z mięśni odejdzie napięcie i uśmiech pojawi się na twarzy. Jest to czas kiedy wiem, że wszystko się układa i w końcu mogę odpocząć od obowiązków i poświęcić czas tylko dla siebie.
    Pozdrawiam
    sylwka.sk91@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Wymarzony czas... na zmiany - w sobie i wokół siebie :) Wymarzonym czasem jest ta idealna chwila, w której otwieram oczy i widzę naprawdę wszystko - co złe we mnie, co mogę zmienić i jak to zmienić. Tym właśnie dla mnie jest ten tytuł książki - a po okładce widzę, że i bohaterka odczuwa tą magiczną chwilę, w której wszystko dla niej się zmienia, wszystko na lepsze :)
    Pozdrawiam
    smagdzienski@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wymarzony czas to dla mnie czas odpoczynku spędzony razem z moimi bliskimi. To te chwile, gdy mogę odpocząć od zgiełku otaczającego mnie świata. Położyć się na łące i patrzeć na błękit nieba i nieustannie się tym zachwycać.
    anngal4@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Oczarowała mnie juz sama okładka <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka, jak zwykle w powieściach Magdaleny Kordel - przepiękna. A mój wymarzony czas...? Minął... to był czas mojej młodości... .
    Pozdrawiam serdecznie.
    haniania57@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. "Trwaj chwilo, trwaj!" - oczywiście to Goethe... w przyszłości wypowiem te słowa. A może nie? - Tego nie wiem?

    OdpowiedzUsuń
  15. Od trzech lat mój wymarzony czas, to koniec czerwca i wyjazd do Medjugorie. Moje miejsce tam, to poza Ołtarzem Polowym, plac przed kościołem Św. Jakuba. Murek, otaczający ogromny klomb, pełen kwitnącej lawendy i szaleńczo pachnącego rozmarynu. Jeżdżę tam po ciszę, spokój, zrozumienie siebie samej. Tam ładuję akumulatory i oczekuję zaproszenia od Gospy na przyszły rok...

    OdpowiedzUsuń
  16. To czas urlopu, kiedy nigdzie się nie spieszę, a cały swój czas poświęcam rodzinie i nie martwię się tym, że muszę pilnować godziny, że muszę być gdzieś na czas. Wszystko wówczas jest znacznie spokojniejsze i fajniejsze.

    Pozdrawiam
    Marta
    marta.kruk23@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój wymarzony czas nastaje kiedy dzieci zasną, kiedy po całym dniu mogę spokojnie usiąść i przez chwilę nie myśleć o tym co było i co mam do zrobienia jutro, za tydzień, w przyszłości.
    A tytuł książki myślę, że oznacza czas na zmiany, na podjęcie ważnych decyzji, do których dojrzewają bohaterowie.

    Pozdrawiam
    caterina13@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa recenzja utwierdzająca mnie w przekonaniu, że Pani Magdalena Kordel jest bardzo wartościową pisarką. Jej twórczość jeszcze do niedawna była mi zupełnie obca, a teraz na kolejne jej książki czekam z niecierpliwością i po ,,Wymarzony czas" sięgnę na pewno.
    A czym dla mnie jest wymarzony czas? To czas bycia szczęśliwą kobietą, żoną i matką gromadki dzieci. Mam nadzieję, że kiedyś to marzenie stanie się rzeczywistością.
    Pozdrawiam
    Iwona Niezgoda

    myszka870@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój wymarzony czas to chwile które kradnę tylko dla siebie. Są cenne bo wiadomo dom,mąż,dziecko. Może to być kąpiel w wannie z mnóstwem piany,ale i też w spokoju wypita kawa czy przeczytana książka.
    ewaudala77@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Pewnie, że wymarzone są chwilę z moim cudownym Synkiem, z Mężem, z Przyjaciółmi. Ale ten wymarzony czas, to chyba ten, którego mam tak mało - kiedy się odrywam, na chwilę udaje mi się zostawić wszystko, dom, pracę, obowiązki - wyjeżdżam do mojego ukochanego Wrocławia, siadam na swojej ulubionej ławce i wtedy wszystko choć przez moment jest piękne, proste i wspaniałe. tam czuję, że jestem panią siebie i swojego życia.
    A potem jakieś zakupy ;)
    Ahh, szkoda, że to tylko dwa razy w roku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety nie mam wymarzonego czasu, staram się, aby każdy dzień był szczęśliwy i wnosił w moje życie dobro. Nie chcę ulotnych chwil, po których będę tęskniła i wracała wspomnieniami, chcę szczęścia i uśmiechu, tu, teraz, wciąż!
    Pozdrawiam
    zosiasamosia.k@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  23. Wymarzony czas - gdy wszystko jest na jak najlepszej drodze by osiągnąć pełnię szczęścia. Jestem optymistką ten czas będzie już jutro :D

    antoniak24@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój wymarzony czas to czas, kiedy wszystko idzie po mojej myśli, szczęście mi sprzyja, marzenia same się realizują i wszystko dzieje się samo, a wokół mnie szczęśliwi bliscy i znajomi oraz ludzie przyjaźnie nastawieni. To również czas, kiedy mogę pobyć sama ze sobą i odetchnąć od zaganianego świata oraz wszelkich problemów. To czas, kiedy jestem szczęśliwa czy to na wysokich obrotach, czy też na tych wolniejszych!
    martucha180@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój wymarzony czas ? To chwila bardzo ulotna i krótka , której nie zauważam , a doceniam gdy już jej nie ma .To moment ,( nie musi być ciszy) , ale jakoś tak nostalgiczny , spokojny , gdzie mogę zebrać myśli i pomyśleć o kolejnych jutrzejszych dniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach zapomniałam podać adres ; rosolkasia@poczta.fm

      Usuń
  26. Mój wymarzony czas jest wtedy gdy zaczynam czytać. Najlepiej w ciszy i spokoju, ale to raczej rzadko się zdarza (najczęściej w drodze do pracy przeszło 2 godziny bez żadnych znajomych).
    A co może oznaczać w powieści Magdaleny Kordel? Może to, że to czas na prawdziwe życie, nie takie z prądem i obok ale dla kogoś (Marcysia, Anka, Julka, Michał i wiele innych osób przewijających się przez dom Madeleine) i może o to czas stworzenia DOMU dla ...

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapomniałam o adresie: anetasamulik@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój wymarzony/ulubiony czas, to ten, który roztacza magię „zwyczajnego – wyjątkowego” BYCIA TU I TERAZ z małym człowiekiem, jakim jest mój wnuk Ziemowit.
    Kiedy najważniejsze są nie tylko działania, ale także podarowana małemu człowiekowi uważność, cierpliwość, i właśnie... wspólnie spędzany czas. Czas radości, zabawy, spontanicznej radości. Czas - kiedy do wspólnej zabaw zapraszam również i swoje wewnętrzne dziecko :)

    pozdrawiam
    Aniela
    nadamagdamus@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Wymarzony czas - tak jak tytuł, tak i dla mnie jest to czas, kiedy wszystko układa się po naszej myśli. Kiedy chcemy, żeby właśnie ten czas naszego życia, w którym się znajdujemy, zatrzymał się na stałe. Czas kiedy wszystko jest takie jak być powinno.

    Kasia
    kasziko@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Wymarzony czas, to czas spędzony z rodziną. Kiedy smiech przeplata się z powaga. To chwile pełne muzyki i książek , i rozmów, takich nie zawsze super dorosłych.Ale pełnych akceptacji każdego z nas.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój wymarzony czas to taki, w którym będę mogła wyłączyć telefon i schować go głęboko do szuflady. Czasem to robię, ale tylko na chwilę. Żebym mogła pozbyć się go na zawsze musiałabym po pierwsze - zmienić pracę na mniej stresującą, po drugie - mieć pewność, że wszyscy Ci których kocham są tuż obok mnie, zawsze mogę zapytać jak się czują i nie muszę się o nich martwić.
    Myślę, że dla bohaterów książki Magdaleny Kordel wymarzony czas to tak jak dla mnie czas bez zmartwień i kłopotów, spędzany z bliskimi.
    Pozdrawiam serdecznie. Gosia
    gdymarz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Wymarzony czas...to chwila relaksu z ciekawą książką...najlepiej na jakimś uroczym tarasiku w towarzystwie pięknego wiejskiego krajobrazu i śpiewu ptaków...nikt nie przeszkadza...telefon nastawiony na tryb " wyłączony"...ciało i dusza odpoczywa...:-) Karolina...karolina_23-1985@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Oto przepis na mój wymarzony czas. TO ANIELSKIE ODPRĘŻENIE
    Składniki:
    - 2 gramy wyciszenia
    - 5 sztuk zapachowych świec
    - 8 godzin dla samej siebie
    - prywatny masażysta/masażystka
    - 5 dekagramów wyluzowania
    - płyta relaksacyjna
    Sposób przygotowania: Zaplanuj dla siebie 8 wolnych godzin. Zadzwoń po prywatnego masażystę/masażystkę i zapal w pokoju 5 świec. Zgaś światło i zasuń rolety. Włącz relaksacyjną płytę. Przyjmij 2 gramy wyciszenia oraz 5 dekagramów wyluzowania. Ciesz się kojącym masażem i chwilą dla samego siebie.
    izka3@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Początkowo "wymarzony czas" to dla nas czas w którym ziści się nasze pragnienie, rzeczywistością stanie się wydarzenie, na które oczekujemy od dawna. Może to być zdobycie wykształcenia i uzyskanie dyplomu, ślub z naszym jedynym i ukochanym rycerzem w złotej zbroi ;) , narodziny dziecka, zakup domu, wyjazd na wyjątkowe wakacje. Później, gdy życie przeleci nam koło nosa oglądamy się wstecz i myślimy - "gdybym czas z rodziną, przyjaciółmi - wykorzystał inaczej, tak, aby cieszyć się w pełni ich obecnością", "gdybym kiedyś zamiast pozostawiać swe pragnienia w sferze marzeń - dążył do ich realizacji". Przeszłość staje się wówczas naszym "wymarzonym czasem". Tyle, że jej nie możemy już zmienić. Na co dzień staram się o tym pamiętać i dlatego ja swój wymarzony czas przeżywam tu i teraz, z dnia na dzień - w pracy, z moimi córeczkami i mężem, a w wakacje z rodziną (siostrą, mamą i bratem), którzy mieszkają 500 km ode mnie. Mój wymarzony czas był wczoraj, jest dziś i będzie jutro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach! Jeszcze mail ;) : 3dytka@vp.pl

      Usuń
  35. Wymarzony czas, to chwile spędzone z dziećmi. W naszym świecie, nie mamy zbyt dużo chwil wolnych. Jesteśmy zapracowani, zabiegani. W chwilach, kiedy poświęcam się tylko dla swoich pociech czas staje w miejscu. Wtedy każda sekundę staram się zapamiętać......bo kiedyś mogłabym żałować, że dzieci już duże, że mają swoje życie. Teraz to jest tylko nasz CZAS, cenny i jedyny. Wymarzony, który się spełnia.

    OdpowiedzUsuń
  36. Chciałabym, aby ten mój wymarzony czas wreszcie nastał. Czas, w którym siedzieć będę i nic nie robić. Może jedynie leżeć na zielonej trawce i liczyć umykające pod niebem chmury. Chciałabym móc mieć czas tylko dla siebie, nie być w tym momencie ani żoną, ani matką. Po prostu odlecieć gdzieś daleko. Wiem, trochę to egoistyczne, ale zmęczona już jestem i tyle.
    A tak zupełnie poważnie, to moim wymarzonym czasem byłaby wygrana w totka, która pomogłaby mi zrealizować moje największe, skryte marzenie - podróż do krajów Azjatyckich i Ameryki. Chciałbym dostać od losu właśnie taki wymarzony czas. Polecieć do tych krajów, poobserwować ludzi z boku, ich mentalność, sposoby życia, miejsca, które kochają. To byłoby coś, to byłby ten mój wymarzony czas. Postałby z tego świetna książka.
    Jednak......życie sprowadza na ziemię.
    Mój wymarzony czas, to:
    vivre

    wiosennie
    spod rzęs
    słońce przeciąga mgłę leniwie
    spowija w szuwar szelesty
    między tataraki

    wiosennie
    jabłonie kwitną za oknem
    na białym obrusie wazon
    pachną bzy majowym
    oddechem

    vivre
    w prześwitach promienie
    gładzą spróchniałe drzewa
    śpi w koronach spokojnie
    na wzgórzach

    vivre
    od świtu dzwonu jutrzni
    do zmierzchu głuszców
    od źródła do ujścia
    od początku do końca

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój wymarzony czas to chwile, gdy wszystko inne traci na znaczeniu, gdy nagle znika i pozostaje tylko historia, która rozgrywa się na kartach dobrej książki. Nie mówię,że realne życie nie jest ważne, jednak czasami potrzebujemy oderwać się od rzeczywistości, razem z bohaterami przeżywać ich rozterki, analizować ich postępowanie, potrzebujemy odskoczni od własnych trosk i problemów.Dlatego staram się często wykraść parę chwil tego wymarzonego czasu z codziennego życia i zatracić się w lekturze. Każdemu polecam taki rodzaj terapii;)

    czarnula84ok@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Mój wymarzony czas...
    Gdzieś daleko jest osoba na której bardzo mi zależy... niestety nie było nam dane być razem i wiem, że nigdy nie będzie. Pozostały tylko długie rozmowy przez telefon, maile i smsy. Nie zrozumie ten, kto nie zaznał nigdy takiej miłości... wbrew wszystkiemu, wbrew logice i rozumowi, wbrew rodzinie, miejscu i nie w czasie.
    Mój wymarzony czas, to krótka chwila z NIM, muśnięcie ust, dotyk rąk i głębokie spojrzenie w oczy... Wystarczy mi jedna jedyna, krótka chwila... by nikogo nie ranić, ale by zaznać odrobinę szczęścia!

    ameljja@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. CZAS SPĘDZONY Z DZIECKIEM KTÓREGO NIE MOŻNA KUPIĆ ANI ZATRZYMAĆ krzemin8@poczta.onet.pl TOMEK

    OdpowiedzUsuń
  40. Zawsze biorę udział w konkursie ze względu na dziewczynki, teraz z myślą o sobie...:) mój wymarzony czas..hmmm to trudne pytanie, bo zależy od wielu czynników...:) najczęściej jest to każda wolna chwila od pracy spędzona z moimi najwspanialszymi na świecie córeczkami, bo jak każda mama kocham je nad życie i cieszę się każdym momentem z nimi spędzonym na zwykłych, codziennych czynnościach: tańcu z podskokami i wygibasami, wspólnym śpiewaniu piosenek, wyścigach na rowerze, czytaniu różnych książek, wspólnym kucharzeniu, pracach plastycznych, nawet leniuchowaniu...:) uwielbiam te chwile, bo dają nam wszystkich dużo radości, przepełnione szczęściem, pogodą ducha, uśmiechem moich kochanych córeczek, a każda z nich jest niezwykła...szczególnie dużo jest ich podczas wakacji, gdy mamy więcej czasu wolnego - wszystkie trzy...:) czasami, gdy któraś z dziewczynek jest chora, ten czas jest dla mnie smutny, bo muszę patrzeć na chorobę i cierpienie, a ten wymarzony to przyszłe dni już w zdrowiu...bardzo lubię też swoją pracę, z dziećmi, i pod dłuższej przerwie tęsknię za nimi, i zastanawiam się, co się u nich wydarzyło, czy spotkało je coś miłego, jak przyjdą po wakacjach, co opowiedzą z przejęciem i wypiekami na twarzy...:) lecz szczególnie wymarzony i najpiękniejszy dla mnie, to magiczny czas świąt Bożego Narodzenia...:) temu urokowi nigdy nie mogę się oprzeć i czekam na niego z niecierpliwością i ja, i cała rodzinka...:) mój wymarzony czas częściowo spełnia się każdego dnia - zawsze chciałam mieć kochającą rodzinkę, dwie córeczki, być wspaniałą mamą - staram się, jak umiem, by zasłużyć na to miano, kochającą żoną i troskliwą córką. Mam nadzieję, że chociaż trochę mi się udaje...:)
    A dla bohaterki?
    Myślę, że dla niej wymarzony czas to ten pełen spokoju, poukładanego i uporządkowanego życia, podjęcia trafnych decyzji, zbudowania prawdziwej rodziny, połączonej więzami serdeczności i życzliwości, a przede wszystkim ciepłych uczuć i miłych relacji, wsparcia ze strony drugiej osoby, bo chyba właśnie to, szczęście rodzinne, dom pełen miłości i zrozumienia jest dla kobiet najważniejsze...i chociaż czasami ciężko może to osiągnąć, to naprawdę daje - tak myślę - wiele radości. Tego jej życzę z całego serca.
    Z ogromnym zainteresowaniem sięgnę po tę lekturę, by dowiedzieć się, czy jej, pomimo pewnie wielu trudności, udało się...czy los był łaskawy i pozwolił cieszyć się wspólnymi chwilami z najbliższymi? Taka książka na wakacje to chyba wymarzona lektura dla wielu dziewczyn, kobietek, pań - dla mnie też.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Asia S.
    joasmol@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Pojawiają się niekiedy takie chwile, których nadejścia nie można się doczekać - wyczekiwane, wymarzone, idealne, harmonijne. Bardzo ich potrzebujemy i mocno wierzymy, że nadejdą. Kiedyś, w przyszłości...
    Różny jest ich obraz, bo dla zmęczonej nieprzespanymi nocami młodej mamy wymarzony czas nastanie, gdy Dzidziuś otworzy oczka dopiero o 7 rano, a nie o 3.
    Dla kogoś, kto nigdy nie wyściubił nosa ze swojej małej wioski, wymarzonym czasem będzie godzina odjazdu autokaru na wspaniałą długą podróż za granicę.
    Dla zbuntowanej nastolatki, która ma wrażenie, że nic-nie-rozumiejący rodzice wszystkiego jej zabraniają - dzień 18 urodzin (symbol dorosłości i samodzielności)
    Dużo by można podawać takich przykładów, bo dla każdego z nas wymarzony czas oznacza co innego, a do tego takich "czasów" może być wiele.
    Sądzę więc, że wymarzony czas jest wtedy, gdy teraźniejszość spotyka się z przyszłością tak widocznie, że jesteśmy w stanie dostrzec, jak bardzo jesteśmy w tej chwili szczęśliwi...spełniło się w końcu jedno z naszych marzeń :)

    Pozdrawiam!
    Katarzyna
    obliczarozy@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Wymarzony czas to taki, który zapewni nam spokój i ciszę bądź mnóstwo rozrywki, adrenaliny i radości... Mój wymarzony czas to ten, kiedy ja i moja rodzina będziemy spokojni = radośni = może spełnieni? Póki jesteśmy w rozsypce - jak puzzle - poprzez rozłąkę, brak własnego miejsca na ziemi, choroby, nie mamy powodów do radości. Szczęście gdzieś się schowało i nie chce się pokazać, rzuca kłody pod nogi, w życiu rodzinnym i w pracy...a to nie jest mój wymarzony czas a już ostatnie 2 lata tym bardziej...
    i.wolinska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. wlasnie jetem w wiekszej polowie czytania ksiazki wymarzony dom dokladnie gdy dziewczynki sa w domu dzieka ale juz mam chec na wymarzony czas

    OdpowiedzUsuń