piątek, 28 listopada 2014

Przedszkoludki Sto radości i dwa smutki Agnieszka Frączek




Cudowna książeczka dla dzieci, które uczęszczają do przedszkola. Sięgnęłam po nią ze względu na moją Zuzię, która od września stała się przedszkolakiem, a może przedszkoludkiem, jak w opowieści Agnieszki Frączek?
Piękne ilustracje, kolorowe i wesołe, ciepłe, do tego twarda oprawa i  świetny tekst. Rymowanki zabawne. Często słyszę od moich szkrabów, że nudziiiii im się, wiele z sytuacji opisanych w tej publikacji odzwierciedla rzeczywistość naszego małego człowieczka.

Znajdziemy tu sposób na wspomnianą przed chwilą nudę, dowiemy się, co obowiązkowo powinien posiadać każdy przedszkolak, poznamy jaskiniowca, który wybrał się w gościnę do przedszkola. Będą malunki, kredki rozbrykane i lepiludki. Nie obejdzie się bez magii i zaczarowanego piasku. W przedszkolu jest wesoło, interesująco, dzieci naprawdę uwielbiają spędzać czas wśród rówieśników na wspólnej zabawie. W żadnym wypadku nie chcą leżakować, protestują długo, dopóki... nie zasną. Rodzice dowiedzą się, że budyń może być zupełnie inny niż się wydaje, nadzwyczajny.  Pyszny, pachnący truskawkami, na pewno nie połaskocze zębów. Ważna będzie też gimnastyka, i to nie tylko ta dla całego ciała, ale także dla języka. W jaki sposób można szybko się pozbyć grypy, której w przedszkolu nikt nie chce? Nieproszonych gości przedszkole nie przyjmuje! Choroby mają wstęp wzbroniony! Wybierzemy się na bal przebierańców, odgonimy smuteczki, które pojawiają się, gdy mama nie przychodzi i nie przychodzi... Wreszcie po udanym dniu w przedszkolu wrócimy do naszego domu! Mamusia przecież nie zapomniałaby o nas! Jest, przyszła!
Autorka odpowie nam na pytanie, co dzieje się w przedszkolu nocą, gdy smacznie śpimy. Czy zabawki wtedy również odpoczywają?
Warto chodzić do przedszkola, bo można tam znaleźć przyjaciół, spędzić miło czas, bawić się doskonale i uczyć poprzez zabawę. Poznać nowe smaki, rysować, malować. To tutaj przychodzą do dzieci niesamowici goście, oglądamy przedstawienia, występujemy w nich. Moc atrakcji jest w przedszkolu.

Książeczka naprawdę ciekawie napisana. Częściowo prozą, po części wierszem. Dziecko z wielkim zainteresowaniem słucha czytania, ogląda ilustracje, dopytuje, gdy czegoś nie wie. Warto oswajać naszego przyszłego przedszkolaka z nową sytuacją, ale też "starego wyjadacza" zapoznać z tą publikacją. Zarówno maluch, który dopiero pójdzie do przedszkola, jak i ten, który już do niego chodzi będzie zachwycony tą propozycją literacką. Będzie ona atrakcyjna dla każdego młodego człowieka.

"W naszym przedszkolu mieszka czarodziej.
Ma świetny humor i czas ma co dzień,
do psot i figli zapał ma stale, 
a na dodatek jeszcze ma talent.
Czaruje lepiej niż tamta wróżka,
która wydała za mąż Kopciuszka!

W naszym przedszkolu czarodziej mieszka,
który z pietruszki, mchu i orzeszka,
potrafi stworzyć wytworne lale,
a z jarzębiny-dla lal korale." [1]


Polecam zdecydowanie.



[1] Przedszkoludki Sto radości i dwa smutki Agnieszka Frączek, wydawnictwo BIS 2013, strona 42


2 komentarze:

  1. Taki czarodziej w przedszkolu, to prawdziwy skarb.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że mój Kubuś byłby zachwycony :))

    OdpowiedzUsuń