piątek, 22 lutego 2013

FRANKLIN I KÓŁKO PRZYRODNICZE



Mój synek ma 5,5 roku i uwielbia żółwika Franklina, podobnie jak kiedyś lubiła słuchać opowieści o nim moja starsza córka. Nieważne zatem, czy mamy w domu chłopca, czy dziewczynkę, dzieci po prostu lubią te książeczki, ponieważ są krótkie, pięknie zilustrowane, niosą jakiś przekaz i naukę dla naszego potomka. Można się utożsamić z bohaterem, ponieważ ma takie same przygody, jakie może mieć nasz szkrab, podobne smutki i radości, to tytuły ciekawe, zabawnie napisane, a żółwik Franklin jest niebywale sympatycznym zwierzątkiem. Uwielbia jeść muszkowe ciasteczka, ma młodszą siostrzyczkę, wielu przyjaciół.
"Franklin i kółko przyrodnicze" opowiada o klubie pani sowy, nauczycielki, która uczy dzieci ciekawostek na temat lasu, łąki, rzeki. Chodzą razem na wycieczki, poznają ptaki, rośliny i owady. Pupilem klubu przyjaciół przyrody był gekon, mała jaszczurka. Wszyscy o niego dbali, sprzątali jego terrarium, karmili go. Na okres wakacji ktoś musiał wziąć zwierzątko do domu, zgłosiło się dwóch chłopców, nasz bohater tytułowy i bóbr. Jak zakończyła się ta sytuacja, komu został przekazany gekon? Który  z nich potrafiłby lepiej zaopiekować się zwierzątkiem?
Tego musicie się dowiedzieć sami, ja nie zdradzę rozwiązania tej zagadki.
Polecam wszystkie książeczki o Franklinie, dzieci się z nimi nie nudzą, świetnie bawią i wyciągają wnioski z każdej historyjki.
Korzystam z biblioteki w moim miasteczku, u nas mamy mnóstwo tytułów o żółwiku, zapraszam  KLIK>

6 komentarzy:

  1. Franklina moje dzieciaki uwielbiają !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. moim dzieciom też czytałam przygody Franklina, ale mi ona niezbyt przypadła do gustu :)teraz same wybierają co im się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, naprawdę ci się nie podobały?

      Usuń
  3. Ojeju, uwielbiałam Franklina! Obejrzałam każdy odcinek tej bajki po kilka razy, filmy po kilka razy, nawet książki miałam... Zdecydowanie była to moja ulubiona bajka z dzieciństwa! (a tak w rzeczywistości to nadal go uwielbiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też i wcale się tego nie wstydzę

      Usuń