poniedziałek, 25 lutego 2013

W cudzym domu HANNA CYGLER

Hanna Cygler mieszka w Gdańsku, tutaj się urodziła, to miasto pokochała. Zawodowo zajmuje się tłumaczeniem z języka szwedzkiego i angielskiego, pisze dla swojej i czytelników przyjemności. Miałam właśnie ową przyjemność czytać trylogię autorki o Zosi Knyszewskiej, do której recenzję zamieściłam TUTAJ KLIK>.
Już po pierwszej części wiedziałam, że losy Zosi są bardzo rzeczywiste, pięknie napisane, z wyobraźnią i z dużym doświadczeniem życiowym. Pierwszy tom to "Tryb warunkowy", drugi to "Deklinacja męska/żeńska", a trzeci "Odmiana przez przypadki". Wszystkie były jednakowo ciekawe, barwne, skomplikowane. Podobały mi się i zapadły w pamięć, polecam je jak najbardziej, a po nich wiedziałam, że muszę poznać nowy tytuł, który napisała autorka.
Jest to opowieść zupełnie inna od wspomnianej wyżej trylogii, akcja umiejscowiona jest w latach osiemdziesiątych XIX wieku, mamy tutaj ówczesną Warszawę, ale nie tylko. Wędrujemy wraz z bohaterami przez Paryż, Berlin, Gdańsk, miasta carskiej Rosji. Poznajemy Joachima, Louise i Dmitrija, którzy umiejscowieni są się w naszej obecnej stolicy. Mają nadzieję na nowe, lepsze życie, niestety los, jak to bywa, potrafi spłatać im niezłego figla.
Znajdziemy tutaj wątki interesujące, ciekawe, osadzone w realiach ówczesnych czasów. Nie sposób przewidzieć, jak wiele może się wydarzyć, rzeczy niezwykłych i niebanalnych.
Hanna Cygler doskonale poradziła sobie z przedstawieniem nam bohaterów w taki sposób, by byli prawdziwi, realni, żywi. Mamy tu, i miłość, i wątki sensacyjne, do tego czasy są niebezpieczne. Można bez powodu znaleźć się w więzieniu lub zostać straconym, bądź wywiezionym na Sybir.
Powieść czyta się bardzo szybko, język jest piękny i charakterystyczny dla Hanny Cygler. Wie, o czym pisze i jak zainteresować czytelnika stworzoną przez siebie historią. Każdy element książki jest przemyślany i dopracowany.
Nie zawiodłam się na tej pozycji, zadziwiała mnie niejednokrotnie, zaskoczyła. Szczególnie zachwyciło mnie ujęcie tutaj tematu kobiety i jej roli w tamtych realiach, w ówczesnych czasach. Autorka poruszyła tu bardzo ciekawe moim zdaniem zagadnienie, zwróciła uwagę na to, jak wtedy było, jak traktowana była płeć piękna. Zastanawia mnie, czy potrafiłabym się odnaleźć w tym świecie, czy dałabym sobie radę, czy byłabym potulna jak myszka, czy raczej tupnęłabym nóżką i próbowała wtrącić swoje trzy grosze? Czy buntowałabym się przeciw rzekomej wyższości mężczyzn nad niewiastami?
Tytuł ten polecam z całego serca, choć oczywiście Zosia i jej życiowe perypetie zajmują w moich myślach czołowe miejsce i  najnowsza powieść nie jest w stanie przebić tego, co odnalazłam w trylogii o Zosi.  Łączyło ją z Witkiem ogromne uczucie, chociaż to, jakie rodzi się między Louise i Joachimemteż nalezy do ciekawych.
Dziękuję za książkę "W cudzym domu" Wydawnictwu Rebis i pani Danieli, której jestem niezmiernie wdzięczna. Dla mnie to była wielka przyjemność, bawiłam się doskonale przenosząc się w tamte czasy...

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki tej Autorki. Tej jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że nie czytałem, ale może jeśli nadarzy się okazja i czas pozwoli, to kto wie... W każdym razie recenzja bardzo do tego zachęca:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wielką fanką twórczości pani Cygler i zachęcam do czytania jej powieści!

      Usuń
  3. na prawdę warto sięgnąć po tę powieść. brałam się za nią ze sceptyzmem, ale na szczęście nie słusznie :)

    Pozdrawiam i zapraszam,
    www.kreatywneteksty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń