czwartek, 29 maja 2014

Warszawskie Targi Książki-moim zdaniem, ale nie tylko o tym. Część trzecia.

Tak prezentowało się stoisko wydawnictwa BIS, z którym współpracuję i dla którego recenzuję książki.
 
A tutaj spotkanie z Magdą i po raz drugi z Ewą Bauer.
 
I z autorką, której książki czytuję często jeszcze przed premierą.
Pisze zawsze tak emocjonalne powieści, że nie sposób się od nich oderwać. Tworzy historie zagmatwane, skomplikowane, po prostu życiowe.
Do Agnieszki Lingas-Łoniewskiej kolejka była bardzo długa, ale warto było swoje odstać. W owej kolejce wypatrzyła mnie blogerka z Lustra rzeczywistości. Dziękuję Ci bardzo za miłe spotkanie.
 
Pojawiłam się tuż obok stoiska Grupy M-D-M, by otrzymać autograf od Jacka Wąsowicza, autora "100 kijów w mrowisko", to zbiór felietonów, który jest do wygrania w tej chwili w konkursie na moim blogu.

 
Jacek tak samo jak jego teksty, to zabawny i spostrzegawczy człowiek, a do tego świetnie prezentuje się na zdjęciach. Mój mąż po poznaniu autora, stwierdził, że koniecznie musi zapoznać się z felietonami Wąsowicza.
 
 
Poznałam również Nataszę Sochę, z którą rozmawiało mi się bardzo miło. Jest autorką "Macochy", która rozbawiła mnie niebywale jakiś czas temu. Z niecierpliwością czekam na kolejną, równie zabawną historię stworzoną przez Nataszę. W tle Panie pracujące w Wydawnictwie Filia, siostry Olga i Marysia.
 
Niesamowicie długa kolejka była do popularnej, choć też często krytykowanej w ostatnich miesiącach przez blogerów Katarzyny Michalak. Osobiście wolę twórczość Pani Michalak bardziej subtelną, Poczekajki i Poziomki, dlatego nie ustawiałam się w żadne kolejki po autograf.
 
 Było też spotkanie z pisarkami:

A tutaj Beata Pawlikowska, do której kolejka była bardzo, ale to bardzo długa. Nie czytałam niczego, co wyszło spod pióra tej Pani, więc nie mam zdania na temat książek autorki.
 
 
I na tym skończyły się spotkania na targach w dniu 24 maja. O siedemnastej pojawiliśmy się przed lokalem, w którym miało odbyć się spotkanie blogerów. Kamil, organizator imprezy, spisał się rewelacyjnie, pojawiło się całkiem sporo osób, w tym także autorów książek.
 Poznałam na tym spotkaniu nareszcie Jolę Kwiatkowską, której powieść "Przewrotność dobra" zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Właściwie nie potrafię o tej historii zapomnieć, przejść nad nią do porządku dziennego.
 Wiele osób pojawiło się, gdy my już się żegnaliśmy. Początkowe obawy związane z tym spotkaniem, rozwiały się bardzo szybko i cieszę się, że miło spędziłam czas na ciekawych i pouczających rozmowach.
 
A to już ostatnie sobotnie zdjęcie, w tym hotelu się zatrzymaliśmy.



19 komentarzy:

  1. Świetna relacja :) Eh, żałuję, że mnie tam nie było :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy na targach :)))

      Usuń
  2. Dobrze, że targi sie udały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udały się, udały :)))
      wszystkie plany zrealizowane, nie byłam tam tylko dla targów :)
      szkoda tylko, że z jedną pisarką nie udało mi się spotkać, ale na pewno kiedyś się uda :)

      Usuń
  3. Po przeczytaniu wszystkich trzech relacji z trzech dni stwierdzam, że musiało być świetnie :) Mam nadzieję, że za rok i mnie spotka takie szczęście. A Pani Ewa Bauer to musi być przesympatyczna osoba - stwierdzam to ze zdjęć z 1. i 3. dnia Targów - uśmiechnięta i widać, że "tryska" z Niej pozytywna energia. Już nie mogę doczekać się kiedy przeczytam "Kurhanek Maryli" :)
    Gratuluję takich spotkań i tylu, z pewnością, niezapomnianych wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na razie moje wrażenia z piątku i soboty, niedzielę opiszę jutro, co do Ewy to prawda, że jest bardzo miła, sympatyczna i przede wszystkim szczera

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Agnieszko, to ja dziękuję :)))) bardzo :)

      Usuń
  5. zazdroszczę udziału w targach :)

    Czy mogę dodać Pani bloga do ulubionych na mojej stronie http://eeriefemale.blogspot.com ?
    Zapraszam do odwiedzenia, skomentowania i obserwacji mojego bloga :) Dopiero zaczynam, więc wszystkie opinie są dla mnie bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się zajrzeć, jak tylko znajdę wolniejszą chwilkę :)
      pozdrawiam i życzę satysfakcji z blogowania :)

      Usuń
  6. Książkę Agnieszki Lingas-Łoniewskiej czytam obecnie. Czuję się tak jakbym czytała powieść amerykańskiej autorki. Natomiast Jacek Wąsowicz pisze w takim stylu jaki uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, chyba faktycznie coś w tym "amerykańskim" stylu Agi jest :))))
      Jacek jest zabawny, spostrzegawczy, uszczypliwy

      Usuń
  7. No własnie, najpierw nie skojarzyłam skąd Cię znam, a potem ani się obejrzałam, a już Was nie było. Trudno, pewnie będzie jeszcze okazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam tak samo, dopiero później Cię Kasiu rozpoznałam, miałam tak też z Olą, okazja na pewno będzie :))))
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Aniu ja również dziękuję za to spotkanie, bo choć krótkie to dla mnie ważne. Juz od dawna chciałam Cię poznać, ponieważ liczę się z Twoim zdaniem w sprawie wyboru książek i cieszę się, że jesteś tak życzliwą i ciepłą osobą, która niczego nie udaje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam niecierpliwie na Kraków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Musze się kiedyś wybrać na te Targi :)

    OdpowiedzUsuń